Doradca prezydenta Wiktora Juszczenki Kostiantyn Tymoszenko oświadczył w piątek, że Ukraina jest rozczarowana funkcjonowaniem poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw i może rozważyć opuszczenie tej organizacji.
"Jeśli nie będzie rezultatów, kwestia ta zostanie podniesiona, jeśli nie jutro to w najbliższej przyszłości" - powiedział Tymoszenko, który doradza Juszczence w sferze polityki zagranicznej.
Zastępca szefa ukraińskiej dyplomacji Wołodymyr Ohryzko oświadczył tego samego dnia na konferencji w Kijowie, że racjonalniej byłoby wydać na inne cele 1 mln dolarów, które Kijów przekazuje co roku w związku z członkostwem w WNP.
"WNP przekształca się w klub, którego członkowie rozmawiają zamiast rozwiązywać problemy" - powiedział Ohryzko.
Wiceminister dodał, że członkostwo w WNP nie przynosi Ukrainie spodziewanych rezultatów, jednak przyznał, że wyjście z tej organizacji jest dość trudne i decyzja w tej sprawie może być podjęta tylko po wszechstronnej analizie sytuacji.
WNP powstała pod koniec 1991 roku na gruzach Związku Radzieckiego. Z czasem przystąpiło do niej 12 krajów poradzieckich - od razu odmówiły wejścia Litwa, Łotwa i Estonia.
Po zwycięstwie kolorowych rewolucji w Gruzji i Ukrainie oba kraje z coraz większym sceptycyzmem odnoszą się do swego udziału w WNP, która coraz bardziej zdominowana jest przez Rosję. Zarówno Tbilisi, jak i Kijów określiły jako swój cel strategiczny integrację ze strukturami europejskimi i transatlantyckimi.