Unia aż tryska energią. My mniej

Mira Wszelaka
opublikowano: 09-03-2007, 00:00

Na szczycie europejskim Polska zaapelowała o „elastyczne podejście” w sprawie energii odnawialnej.

Szczyt Dwa dni rozmów o energii i o nas. Z nami

Na szczycie europejskim Polska zaapelowała o „elastyczne podejście” w sprawie energii odnawialnej.

Tylko — i aż — dwa dni na to, by określić cele polityki energetycznej Unii.

Warszawa próbuje przekonać rozwinięte kraje Zachodu, że narzucenie nam restrykcyjnych norm ochrony środowiska niekorzystnie wpłynie na rozwój gospodarczy.

W związku z dość znacznymi zmianami klimatycznymi Unia chce dać przykład reszcie uprzemysłowionego świata zwiększając o 20 proc. wykorzystanie przez kraje członkowskie energii odnawialnej i zapowiadając 20-procentową redukcję emisji CO2 do 2020 r.

Prezydent Lech Kaczyński zaapelował o „elastyczne podejście” w sprawie energii odnawialnej.

— Plany zbyt ambitne w ciągu kilkunastu lat mogą być z punktu widzenia Polski niewykonalne — mówił Lech Kaczyński i dodał, że jego zdaniem, możliwy jest kompromis. Zasugerował, by 20-proc. pułap udziału energii odnawialnej dotyczył średniej unijnej, a nie każdego kraju osobno.

Na proekologicznym porozumieniu zależy głównie przewodniczącemu w tym półroczu Unii Berlinowi. Kanclerz Angela Merkel tuż przed szczytem zapowiadała, że będzie przekonywać Polskę do 20-procentowej redukcji emisji.

— Potrzebujemy jasnych celów, bo tylko wtedy przemysł będzie w stanie zainwestować w innowacyjne rozwiązania. Oczywiście musimy rozłożyć ciężar zobowiązań, ale w długiej perspektywie naszym celem musi być większe wykorzystanie energii odnawialnej — zapowiada Angela Merkel.

Jej zdaniem, wielką szansą dla Polski może być uprawa roślin energetycznych do produkcji biopaliw. Gra toczy się o to, czy wytyczne Uni będą miały charakter wiążący i jak ciężar zmian będzie rozłożony między członków Unii.

Do odwagi zagrzewa sam Jose Barroso, który podkreśla, że jedynie wyznaczenie wiążących celów zapewni powodzenie i wiarygodność europejskiej polityki energetycznej, a w rezultacie stabilność dostaw i bezpieczeństwo energetyczne, które będzie podstawą wzrostu gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu