Do końca 2008 r. w Europie powstanie 5 mln nowych miejsc pracy
Firmy inwestują, konsumenci wydają coraz więcej, ale zawsze może być lepiej — twierdzi wpływowa organizacja BusinessEurope.
Alan Greenspan, były szef Fed, ostrzega przed nadciągającą recesją, ale Europie ona w tym i przyszłym roku nie grozi. Przynajmniej tak twierdzi BusinessEurope (d. UNICE) potężna organizacja skupiająca związki przedsiębiorców z krajów UE. Prognozuje, że przewidywane na 2007 r. spowolnienie wzrostu w USA, Japonii i Chinach nie zagrozi Staremu Kontynentowi. Nadal będzie rósł popyt zewnętrzny na towary i usługi z UE. Czynnikiem stabilizującym koniunkturę będzie wzrost popytu na rynkach wewnętrznych Unii, który uodporni ją na przyhamowanie w innych częściach świata.
Dobre wieści dla Polski
BusinessEurope przewiduje, że w 2007 r. polski PKB będzie rósł w tempie 5,6 proc., (5,0 proc. w 2008 r.). Poprawa koniunktury ma w tym półroczu nastąpić także w innych krajach nowej UE (z wyjątkiem Węgier), a także w Niemczech, Holandii i Hiszpanii. Reszta Unii będzie w gorszej formie. Dlatego cała UE będzie rozwijać się nieco wolniej niż w 2006 r.: w tempie 2,6 proc. wobec 3 proc. w ubiegłym roku (a strefa euro 2,2, wobec, 2,7 proc.). Był to jednak dla Europy najlepszy rok od 2000 r.
Gospodarkę UE nadal nakręcać będą inwestycje, eksport oraz zwiększona konsumpcja. Sprzyja jej poprawa nastrojów przedsiębiorców i konsumentów.
Tryskający optymizmem przedsiębiorcy zwiększają zatrudnienie, czego rezultatem jest wyraźny spadek bezrobocia. W 2007 r. w strefie euro zmaleje ono do 7,2 proc., a całej Unii do 7 proc. i będzie najniższe od 1990 r. BusinessEurope podkreśla, że tylko w 2006 r. w Europie powstało 3 mln miejsc pracy, a do 2008 r. przybędzie ich jeszcze 5 mln. W Polsce zatrudnienie zwiększy się o 2,9 proc. w tym roku i 2,1 proc. w przyszłym.
Dobre rady dla rządów
Bezrobocie w UE nadal jest jednak wyższe niż w USA, gdzie jego wskaźnik wynosi 4,5 proc. Unia rozczaro- wuje dynamiką wydajności pracy. Co prawda, 2006 r. był pod tym względem lepszy od lat poprzednich, ale BusinessEurope sugeruje kontynuację reformy rynku pracy.
BusinessEurope wytknął Polsce, ale także Belgii, Estonii, Hiszpanii, Irlandii i Włochom zbyt luźną politykę fiskalną. Zdaniem organizacji, rządy zbytnio skupiają się na poprawianiu dochodów budżetowych, zamiast wziąć się do cięcia wydatków. Obecną bardzo dobrą koniunkturę warto wykorzystać do stworzenia warunków, które pozwolą utrzymać jak najwyższe tempo wzrostu gospodarczego.