Franz Fischler, komisarz UE ds. rolnictwa, przyjechał do Polski z dobrą wiadomością. Komisja Europejska przyspieszy prace nad stanowiskiem rolnym i przekaże je kandydatom jeszcze przed szczytem w Brukseli 24-25 października.
Przebywający od wczoraj w Polsce Franz Fischler nie zawiódł oczekiwań krajowych negocjatorów. Dotyczyły one głównie przyspieszenia przez Brukselę prac nad stanowiskiem, obejmującym drażliwą dla obu stron kwestię dopłat dla rolników.
— Najważniejszą rzeczą jest ustalenie warunków integracji do szczytu UE w Kopenhadze (14-15 grudnia). Dlatego Komisja Europejska (KE) prawdopodobnie na początku października przedstawi zrewidowane stanowisko rolne. Do szczytu UE w Brukseli, 24-25 października, określimy również oficjalną propozycję Unii, uzupełnioną o aspekty finansowe członkostwa, w tym przede wszystkim dopłaty. Tak, aby w listopadzie przystąpić do negocjacji z kandydatami — zapowiada komisarz.
Zadowolenia nie kryła Danuta Hübner, minister ds. europejskich.
— Po raz pierwszy usłyszeliśmy, że ze sprawą, która zamknie wspólne stanowisko UE, czyli z płatnościami bezpośrednimi dla rolników, Unia może uporać się wcześniej niż na początku listopada. Ważne jest dla nas również, że komisarz obiecał, iż dopilnuje, aby nie dopuszczono do połączenia debaty nad reformą wspólnej polityki rolnej z negocjacjami — podkreśla Danuta Hübner.
Sam Franz Fischler podkreśla, by brano pod uwagę całość pakietu wstępnie zaproponowanego przez KE, a nie tylko wybrane aspekty.
Nieco mniej entuzjazmu po spotkaniu z komisarzem wykazywał Jarosław Kalinowski, wicepremier i minister rolnictwa. Rozmowy rolnych negocjatorów dotyczyły nie tylko aspektów finansowych rozszerzenia, ale także zagwarantowania polskim rolnikom równych zasad konkurencji. Zaliczono do nich dodatkowe środki z budżetu krajowego, przesunięcie środków unijnych z II filara (środki na rozwój obszarów wiejskich do których Polska musi się dokładać) do III (dopłaty bezpośrednie) oraz ewentualną selektywną ochronę naszego rynku.
— KE obiecuje, że uczyni wszystko, aby Polska była beneficjentem netto od początku członkostwa w UE. Mamy poważne obawy, że to my mamy sfinansować rozszerzenie — grzmiał Jarosław Kalinowski.
— Nie jest w naszym interesie, by Polska była płatnikiem netto — odcina się Franz Fischler.
Zgodnie z zapowiedziami, polski rząd prześle do Brukseli stanowisko rolne 21 września.
Według Jarosława Kalinowskiego, KE nie będzie ingerować w wewnętrzne rozgrywki dotyczące obsady stanowisk w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
— Problem ten był właściwe potraktowany marginalnie. Zgodnie uznaliśmy, że najważniejsze jest, by ARiMR działała sprawnie i wykonywała swoje zadania — podkreśla wicepremier.