Właściciele magazynów cieszą się — po akcesji do Polski napływają firmy produkcyjne. A właściciele biurowców... liczą, że będzie lepiej.
Czy przystąpienie Polski do Unii Europejskiej wpłynęło na sytuację na rynku biurowym i magazynowym?
— To na razie tylko kilka miesięcy. Trudno więc powiedzieć, czy dokonała się jakaś rewolucja. Nowych firm chętnych na powierzchnie biurowe nie ma, ale ich napływ z niecierpliwością jest oczekiwany przez właścicieli biurowców w centrum Warszawy — twierdzi Magda Lipko z Colliers International.
Powody do zadowolenia mogą mieć za to właściciele kompleksów magazynowych i deweloperzy, budujący obiekty przemysłowe.
— Firmy przenoszą do Polski kompleksy magazynowe. Z analiz wynika, że wiele podmiotów z Niemiec planuje przeniesienie produkcji m.in. do naszego kraju. Oczywiście, przekłada się to na zapotrzebowanie na powierzchnie magazynowe i przemysłowe — dodaje Karolina Fraś, szef działu analiz w Colliers International.
Biurowe potyczki
Analitycy przyglądają się bacznie sytuacji na rynku biurowym w Warszawie. Aktywność najemców w 2004 r. spowodowała, że poprawiły się nastroje właścicieli i agentów. Z ostatniego badania przeprowadzonego przez Colliers wynika, że w stolicy wszystkie umowy najmu na powierzchnię biurową (w tym renegocjacje) dadzą 300 tys. mkw. To znacząca poprawa, bo w 2003 r. wynajęto łącznie poniżej 250 tys. mkw. Również na rok 2005 analitycy przewidują wynajem na poziomie 300 tys. mkw.
Aktywność na rynku biurowym związana jest głównie z rozwojem przedsiębiorstw już obecnych na rodzimym rynku. Niestety, nie pojawiły się nowe podmioty, które potrzebowałyby znaczącej powierzchni.
— Firmy, które teraz wejdą na nasz rynek, będą początkowo poszukiwać niewielkich powierzchni — rzędu kilkuset metrów kwadratowych — twierdzi Karolina Fraś.
Warto za to zaznaczyć, że powierzchnię biurową rozszerzają obecni najemcy — często są to dynamiczne polskie firmy. Część z nich na pewno rozwija swoją działalność dzięki poszerzeniu UE.
Niemiecka ofensywa
Ożywienie związane z przystąpieniem Polski do UE widoczne jest szczególnie na rynku powierzchni magazynowych. Największe zainteresowanie wykazują firmy niemieckie. Colliers International zatrudnił nawet osobę pochodzenia niemieckiego, która ma prowadzić monitoring podmiotów niemieckojęzycznych.
— Niemieckie firmy chcą otwierać siedziby na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Nie mówią konkretnie o Polsce, ale wiele z nich na pewno zawita także i do nas — uważa Karolina Fraś.
Wpływ rozszerzenia Unii na polski rynek powierzchni magazynowych został też dostrzeżony przez specjalistów z firmy CB Richard Ellis. W najnowszym raporcie analitycy tej firmy podkreślili, że członkostwo w UE jest postrzegane jako katalizator stymulujący przedsiębiorców z Europy Zachodniej do przenoszenia się na wschód. Plusy Polski? Tania siła robocza, ulgi podatkowe oferowane przez władze lokalne i rząd oraz atrakcyjne czynsze za wynajem powierzchni magazynowej. Warto odnotować, że wielu deweloperów ma na Śląsku i w okolicach Poznania grunty, na których będą w stanie realizować kolejne projekty magazynowe. CB Richard Ellis odnotował co prawda, że liczba nowych projektów zmniejszyła się od 2003 r. — jednak, zdaniem analityków, nie jest to oznaką regresu. To chwilowa przerwa przed rozpoczęciem realizacji nowych projektów.