Unibud zarabia na domkach
W ciągu ostatnich tygodni Unibud z Bielska Podlaskiego (woj. podlaskie) podpisał kilka wartościowych kontraktów, które praktycznie wypełniły spółce cały portfel zamówień krajowych na ten rok. Choć zarząd Unibudu nie podał jeszcze prognoz wyników finansowych na 1999 rok, można oczekiwać, iż spółka osiągnie blisko 30-proc. dynamikę wzrostu przychodów ze sprzedaży w porównaniu z rokiem ubiegłym.
ANALITYCY prognozują, że sprzedaż Unibudu w tym roku dojdzie do poziomu 200 mln zł. Ich przewidywania oparte są na zmianach w profilu działalności spółki, która w styczniu otworzyła nową fabrykę domów drewnianych. Spółka zamierza w ciągu najbliższych kilku lat znacznie zwiększyć udział sprzedaży produkowanych przez siebie domów w osiąganych przez nią przychodach, który nie przekraczał do tej pory 10 proc. Ma ona się stać głównym źródłem dochodów Unibudu. Zdaniem zarządu, sprzedaż domów w 1999 roku przyniesie firmie około 30 mln zł, co stanowić ma prawie 15 proc. planowanych przychodów.
AMBICJĄ Unibudu jest zdobycie pozycji lidera na bardzo rentownym rynku warszawskim. Temu celowi służy między innymi podpisana umowa na budowę zespołu 44 domów jednorodzinnych dla jednej ze stołecznych spółdzielni mieszkaniowych. Wartość podpisanego kontraktu została określona na 13 mln zł.
OBECNY profil działalności spółki jest bardzo szeroki i obejmuje między innymi wykonawstwo robót budowlanych z zakresu budownictwa mieszkaniowego, ogólnego i przemysłowego, produkcję domów, materiałów i elementów budowlanych. Firma zajmuje się także świadczeniem usług transportowych i wynajmem sprzętu. Niewielkie zyski czerpie też z handlu. Głównymi rynkami zbytu dla wyrobów spółki są województwa północno-wschodnie, które jednak powoli tracą na znaczeniu na rzecz rynku warszawskiego.
SPÓŁKA prowadzi także działalność eksportową. Skoncentrowana jest ona przede wszystkim na kierunku wschodnim (w 1997 roku ponad 80 proc. eksportu). Zauważalny jest jednak stały wzrost udziału rynków zachodnioeuropejskich, a w szczególności niemieckiego. Unibud dostarcza na ten rynek domy drewniane, które przez niemieckie przepisy traktowane są inaczej niż reszta działalności budowlanej. Dzięki temu nie istnieje zjawisko zamykania się rynku na zagranicznych dostawców, co gwarantuje, po podpisaniu długoletnich kontraktów, stałość dochodów.
WEDŁUG raportu spółki za 4 kwartały ubiegłego roku, sprzedaż osiągnęła poziom 156,6 mln zł. W porównaniu do roku 1997 dało to ponad 50-proc. wzrost. Wypracowany na koniec grudnia zeszłego roku zysk netto zamknął się sumą 6,03 mln zł, gdy w 1997 r. analogiczna wartość wyniosła 4,2 mln zł.
NA WARSZAWSKIEJ giełdzie walory Unibudu notowane są na rynku podstawowym od 27 maja 1997 roku. Pierwsze notowanie było bardzo udane i inwestorom, którzy kupili akcje na rynku pierwotnym, przyniosło 93-proc. zysk. Obecnie kurs akcji waha się w przedziale 14-15 zł, utrzymując się we wzrostowym trendzie, który rozpoczął się pod koniec stycznia. Na tle całej branży, wskaźniki rynkowe spółki prezentują bardzo atrakcyjny poziom. Wartość wskaźnika C/Z jest o blisko 50 proc. niższa od średniej dla branży. Podobnie jest w przypadku C/WK, który oscyluje wokół 0,7, gdy dla branży wynosi on 1,17. Świadczy to o wysokim potencjale wzrostowym, który przy sprzyjającej koniunkturze na GPW powinien przynieść istotny wzrost wartości walorów spółki.
NAJWIĘKSZYM akcjonariuszem Unibudu jest Budimex, który 28 grudnia 1998 r. posiadał prawie 40 proc. głosów na WZA spółki. Znaczący, bo ponad 9-proc. udział w kapitale Unibudu posiada także PZU wraz z PZU Życie.
Tadeusz Stasiuk