Unijna pomoc komplikuje korzystanie z ulg

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 17-04-2007, 00:00

Działalność na terenie SSE nie zamyka drogi do skorzystania z unijnych dotacji. Ale wielu firmom to się nie opłaca.

Działalność na terenie SSE nie zamyka drogi do skorzystania z unijnych dotacji. Ale wielu firmom to się nie opłaca.

W 14 Specjalnych Strefach Ekonomicznych (SSE) w Polsce działa kilkaset firm, zatrudniających łącznie kilkadziesiąt tysięcy pracowników. Główną korzyścią dla tych spółek jest zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by mogły one ubiegać się o wsparcie z funduszy strukturalnych. Niezależnie od tego, z ilu źródeł pochodzi pomoc publiczna, jej maksymalna wartość jest taka sama.

Źródła dotacji

— W latach 2004-06 przedsiębiorcy ubiegali się o unijne wsparcie głównie w ramach dwóch programów: Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw oraz Sektorowego Programu Operacyjnego — Rozwój Zasobów Ludzkich. Z nowego rozdania funduszy unijnych na lata 2007-13 dotacje dla firm przyznawane będą za pomocą opracowywanych obecnie programów operacyjnych: Innowacyjna Gospodarka (PO IG), Infrastruktura i Środowisko (PO IiŚ) i Kapitał Ludzki (PO KL) oraz Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO), tworzonych na poziomie województw — wylicza Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego.

Możliwe będzie uzyskanie dotacji m.in. na prowadzenie i wdrożenie prac badawczo- -rozwojowych (działanie 1.4 i 4.1 PO IG), innowacyjną, proekologiczną inwestycję przedsiębiorstwa (priorytet IV PO IG oraz działania zapisane w RPO), dostosowanie przedsiębiorstwa do wymogów środowiskowych Unii Europejskiej (priorytet IV PO IiŚ oraz działania RPO) oraz szkolenia pracownicze (działanie 2.1 PO KL). W ciągu siedmiu lat na przedsiębiorców czeka 8 mld EUR. Nie wiadomo jednak, kiedy dotacje będą rozdzielane — trwają jeszcze negocjacje zapisów programów z Komisją Europejską. Pierwsze konkursy ruszą pod koniec 2007 r.

— W porównaniu z poprzednim okresem budżetowym przedsiębiorcy będą mieli więcej czasu na przeprowadzenie i rozliczenie inwestycji. Przez pierwsze 4 lata obowiązywania nowej perspektywy finansowej — a więc do końca 2010 r. — firmy będą mogły realizować zaplanowane działania przez 3 lata, zamiast dotychczasowych 2 lat. W okresie 2011-13 r. obowiązywać będzie znowu dwuletni okres rozliczania inwestycji — mówi Monika Wojsz z działu doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.

Nie wszystkim firmom działającym na terenie SSE korzystanie z funduszy się opłaca. Powodem jest tzw. zasada kumulacji pomocy publicznej. Co oznacza, że przedsiębiorca nie może dostać od państwa zbyt wielu prezentów.

— Uzyskiwanie wsparcia z różnych źródeł jednocześnie (np. zwolnienia w podatku CIT i fundusze UE) może powodować komplikacje na etapie wykorzystywania pomocy. Łączna wysokość wsparcia nie może być wyższa, niż przysługująca spółce pomoc publiczna. Jej udział to 30 do 70 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, w zależności od lokalizacji projektu, wielkości firmy i wartości przedsięwzięcia — tłumaczy Monika Wojsz.

Przykład? Gdy przedsiębiorstwo realizuje inwestycję o wartości 30 mln zł na terenie objętym 40 procentową intensywnością pomocy (np. w województwie wielkopolskim), to wartość wsparcia na ten projekt, wynosi 12 mln zł.

Dobrze się zastanów

Sprawę komplikuje to, że w przy-padku zwolnienia z CIT i przy wsparciu uzyskanym z Unii inaczej rozpatruje się moment przyznania pomocy publicznej. W przypadku funduszy jest to podpisanie umowy o wsparcie z instytucją wdrażającą, w przypadku zwolnienia z CIT — dzień złożenia deklaracji.

— Może się więc okazać, że przedsiębiorstwo realizujące na terenie SSE (objętym np. 50 procentową intensywnością pomocy) inwestycję o wartości 50 mln zł, które przed złożeniem rocznej deklaracji CIT otrzymało w ramach funduszy UE pomoc w wysokości 15 mln zł, będzie mogło korzystać ze zwolnienia w CIT dopiero po wydaniu 30 mln zł. Wydatki do tej kwoty będą w pierwszej kolejności przypisane do dofinansowania inwestycji — twierdzi.

Dlatego ci, którzy chcą skorzystać z pomocy i prowadzą działalność w SSE, muszą zastanowić się nie tylko nad tym, czy ich projekt ma szansę na wsparcie, ale także przeprowadzić analizę wpływu ewentualnego uzyskania dofinansowania na zwolnienia podatkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu