Unijne dotacje rozruszają e-usługi

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2015-01-16 00:00

Urzędnicy wystartowali po nową transzę funduszy UE na informatyzację — tym razem muszą się ścigać. Do wzięcia w 2015 r. będzie 945 mln zł

Dostęp do akt sądowych przez internet, elektroniczna kontrola skarbowa czy możliwość wystawiania e-faktur przez urzędy i instytucje publiczne — to tylko niektóre pomysły na kolejny etap rządowej informatyzacji. Rusza nowe rozdanie funduszy unijnych na ten cel. W pierwszym rzucie do wzięcia przez urzędy centralne będzie 945 mln zł — przede wszystkim na nowe e-usługi dla obywateli i biznesu.

Wyścig urzędów

Pieniądze będą dzielone w konkursie — to nowość. Dotychczas urzędnicy nie musieli jawnie rywalizować o dotacje z UE. Wpisanie projektu do rządowego planu informatyzacji gwarantowało im dostęp do funduszy. Dzięki konkursowi unijne dotacje mają być wydawane szybciej.

— W perspektywie 2014-20 konkursy są preferowanym trybem, bo pozwalają uniknąć wielu dodatkowych procedur — m.in. naboru projektów na listę, oceny koncepcji, składania wniosków o dofinansowanie i kolejnej oceny — wyjaśnia Piotr Popa z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Kolejną nowością jest to, że do konkursu mają być zgłoszone projekty, które są wstępnie przygotowane i zostały wcześniej przedstawione na publicznych prezentacjach, zorganizowanych specjalnie w tym celu. Jak wyjaśnia Artur Koziołek, rzecznik Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, to nowa forma konsultacji rządowych projektów z ich odbiorcami — czyli obywatelami, oraz wykonawcami — czyli branżą IT. Jest jeszcze jedna nowość — dotyczy skali projektów. Ich koszt nie może przekroczyć 46 mln EUR (ok. 200 mln zł). Już teraz wiadomo, że pieniędzy, które są do podziału w pierwszym konkursie, nie wystarczy dla wszystkich. Z ubiegłorocznych szacunków wynika, że tylko resort spraw wewnętrznych potrzebuje na inwestycje w IT ok. 2 mld zł. Potrzeby Ministerstwa Finansów to kolejne 700 mln zł. Resorty niechętnie ujawniają, co chcą zgłosić do konkursu, ale kilka znanych projektów ma łącznie wartość blisko 800 mln zł.

— Program Polska Cyfrowa umożliwia administracji ubieganie się o fundusze unijne na projekty informatyczne w zakresie cyfryzacji procesów back-officei dostępu do zasobów publicznych — mówi Artur Koziołek.

Czekanie na deszcz

Branża informatyczna czeka na rządową informatyzację, finansowaną z nowej unijnej puli, od dwóch lat i… jeszcze poczeka. Start konkursu oznacza dla niej złoty deszcz, ale dopiero w przyszłym roku. Najpierw urzędnicy muszą podzielić dotacje między siebie. Dopiero potem pojawią się zamówienia.

Przemysław Borzestowski, wiceprezes Asseco Poland, spodziewa się, że 2015 r. pod kątem zamówień publicznych będzie słaby.

— Wydatki administracji wyraźnie spadną w porównaniu z poprzednimi latami, bo przez pierwsze dwa kwartały będą trwały prace nad przygotowaniem projektów finansowanych z funduszy UE [z dokumentacji pierwszego konkursu wynika, że rozstrzygnięcie ma nastąpić w sierpniu — red.]. Większe przetargi mogą pojawić się dopiero pod koniec roku — mówi Przemysław Borzestowski. Paweł Szpigiel, analityk DM mBanku, ocenia, że to czynnik ryzyka, który w najbliższym czasie może wpływać na postrzeganie branży IT przez giełdowych inwestorów.

— Kiedy ruszały dotacje na projekty IT w ramach budżetu na lata 2007-13, też wydawało się, że pieniądze będą dostępne dość szybko, jednak start wielu projektów się opóźnił — przypomina analityk.

 

JANUSZ PIECHOCIŃSKI

minister gospodarki

CEZARY GRABARCZYK

minister sprawiedliwości

MATEUSZ SZCZUREK

minister finansów