Unijny podatek nie teraz

MIR
opublikowano: 08-03-2007, 00:00

Bruksela pilnie szuka nowych dochodów. Ale woli nie drażnić obywateli pogłównym. Przynamniej na razie.

Bruksela pilnie szuka nowych dochodów. Ale woli nie drażnić obywateli pogłównym. Przynamniej na razie.

Pomysł wprowadzenia unijnego podatku pogłównego jak bumerang powraca we wspólnotowych dyskusjach o budżecie. Tym za sprawą samej Brukseli. Komisja Europejska (KE) chce wprowadzić równe zasady opodatkowania dla wszystkich członków.

Na szczęście wśród proponowanych rozwiązań nie pojawił się wspólny podatek, który płaciliby wszyscy obywatele Unii. Dalia Grybauskaite, komisarz UE ds. budżetu, twierdzi, że na takie rozwiązanie jest za wcześnie. Jej zdaniem, żaden system bezpośredniego poboru daniny nie będzie ani prosty, ani przejrzysty.

— Struktura nowego budżetu powinna odzwierciedlać zamożność obywateli i likwidować wyjątki — podkreśla Dalia Grybauskaite.

Unii brakuje pieniędzy, a lista potrzebujących stale się wydłuża. Zaniepokojona taką sytuacją Bruksela postanowiła w połowie roku rozpocząć debatę publiczną na temat priorytetów UE, które mają być finansowane ze wspólnotowego budżetu. Drugim kierunkiem działań urzędników z Brukseli jest poszukiwanie nowych źródeł funduszy. W tym przypadku powraca problem likwidacji rabatu brytyjskiego, czyli obniżki składki wywalczonej jeszcze przez Margaret Thatcher. KE chce wywrzeć presję, by zlikwidować tem przywilej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu