W poniedziałek unijny Sąd Pierwszej Instancji w Luksemburgu utrzymał w mocy orzeczenie z 2004 r. w sprawie nałożenia kary na amerykańskiego giganta branży informatycznej za nadużywanie pozycji dominującej na rynku. Wyrok nie jest prawomocny i firma ma prawo odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Obserwatorzy spekulują, że prawdopodobnie Microsoft odwoła się. Jednak tuż po ogłoszeniu wyroku, Microsoft wstrzymał się z decyzją. "Nie chcę mówić o tym, co będzie później" - powiedział prawnik koncernu Brad Smith.
Ogłoszenie wyroku przez 13 sędziów było po raz pierwszy transmitowane na żywo przez telewizję.
Sąd odrzucił apelację Microsoftu "w zasadniczej części" - poinformowały służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości. Komisja Europejska natychmiast zareagowała, z "zadowoleniem witając wyrok" - napisano w komunikacie prasowym Komisji Europejskiej.
W marcu 2004 roku Komisja Europejska zażądała od Microsoftu rekordowej grzywny 497 mln euro za naruszanie unijnych przepisów o konkurencji. Chodziło o to, że flagowy produkt Microsoftu, system operacyjny Windows zainstalowany w 90 proc. komputerów osobistych na świecie (PC), utrudnia korzystanie z oprogramowania pochodzącego od innych producentów.
W szczególności KE miała za złe amerykańskiej firmie, że dołącza do Windows aplikację Media Player, służącą do odtwarzania plików audio i wideo, wypierając z tego segmentu rynku innych producentów oprogramowania.
Microsoft został zobowiązany do przedstawienia "pełnych i dokładnych" informacji o swym oprogramowaniu dla serwerów, aby twórcy konkurencyjnego oprogramowania mogli zapewnić pełną współpracę ich produktów z oprogramowaniem Microsoftu.
Zdaniem obserwatorów, stawką w procesie była nie tylko wiarygodność KE, ale także przyszłość praktyk handlowych Microsoftu, a co za tym idzie - sytuacja na światowym rynku informatycznym w najbliższych latach.
Poniedziałkowe zwycięstwo KE może też dodać jej odwagi, by nałożyć na amerykańskiego giganta dodatkowe kary.
W lipcu 2006 KE wymierzyła firmie kolejną karę - 280 mln euro - za to, że wbrew swoim zobowiązaniom Microsoft nie przedstawia "pełnych i dokładnych" informacji o swym oprogramowaniu dla serwerów, tak by twórcy konkurencyjnego oprogramowania mogli zapewnić pełną współpracę ich produktów. Od tej grzywny Microsoft także odwołał się do Luksemburga.
Inga Czerny (PAP)