Unikatowa inwestycja w Warszawie

Anna Pronińska
opublikowano: 2013-12-18 00:00

Najpierw wymiana 1580 wiat przystankowych, potem — budowa parkingów. Stolica testuje PPP.

Budowa i wymiana 1580 wiat przystankowych w ciągu trzech lat — to zadanie, jakie przed partnerem prywatnym stawiają władze stolicy. Postępowanie w trybie koncesji toczyło się od połowy 2010 r. Jednak dopiero dziś dojdzie do podpisania umowy ze zwycięskim konsorcjum stworzonym przez AMS (spółka giełdowej Agory) i Ströer Polska.

FOT. BS
FOT. BS
None
None

— Tego typu inwestycja w Europie, na taką skalę jak w Warszawie, jeszcze nie była realizowana. Pod tym względem jest to unikatowe przedsięwzięcie — podkreśla Bartosz Mysiorski, wiceprezes Fundacji Centrum PPP. Tomasz Gamdzyk, główny specjalista w Miejskiej Pracowni Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju, tłumaczy, że postępowanie trwało tak długo, bo był to pierwszy na taką skalę projekt koncesyjny w Polsce.

— Przecieraliśmy szlak. Brakowało gotowych rozwiązań (np. w zakresie podatkowym czy księgowym), z których mogliśmy korzystać — mówi Tomasz Gamdzyk.

Na opóźnienie podpisania umowy wpływ miały też postępowania sądowe dotyczące odwołań konsorcjum Cam Media i Cam Polski Outdoor. Ta jeszcze nie złożyła broni i czeka na rozprawę przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Miasto planuje, że w pierwszym roku powstanie 180 wiat, w drugim 720, a w kolejnym 680. — Przypuszczam, że pierwsze wiaty pojawią się nie wcześniej niż po wakacjach 2014 r. — mówi Tomasz Gamdzyk.

Partner prywatny będzie odpowiadać za utrzymanie, sprzątanie, ubezpieczenie przystanków przez blisko dziewięć lat. W tym czasie ma zarabiać na reklamach i dzielić się przychodami z miastem, które nie będzie się finansowo dokładać do projektu. Czy konsorcjum AMS/Stroer odkryło żyłę złota? Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej, nie jest tego pewien.

— Z punktu widzenia zwycięzców warszawskiego postępowania inwestycja jest istotna, ale może się okazać, że koncesjonariusz ledwo wyjdzie na swoje — mówi Lech Kaczoń.

Samorząd powinien znaleźć się w gronie beneficjentów.

— Warszawa zyska majątek o wartości około 80 mln zł. Koncesjonariusz będzie ponosił opłaty administracyjne i eksploatacyjne, a miasto będzie miało udział w zyskach koncesjonariusza. To wszystko składa się na oszczędności i wymierne zyski dla miasta, trudne do przecenienia w okresie, w którym wpływy do budżetu miasta są mniejsze w porównaniu z latami poprzednimi — mówi Tomasz Gamdzyk. Wartość rynku reklamy zewnętrznej w Polsce szacuje się na 800 mln zł, udział Warszawy — na 22 proc.

— W stolicy jest 4,5 tys. przystanków. Zdobycie 1,5 tys. z nich nie spowoduje zdobycia przewagi przez zwycięskie konsorcjum — ocenia Lech Kaczoń.

Na wiatach w formule PPP miasto nie poprzestanie.

— Podpisaliśmy umowę z nowym doradcą do parkingów w PPP, którym został Investment Support. Jak najszybciej chcemy wrócić do negocjacji z sześcioma podmiotami, które zgłosiły się do postępowania. Żaden z nich się nie wycofał — zapewnia Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora biura obsługi inwestorów stołecznego ratusza. Ujawnia, że na początku roku miasto ogłosi drugie postępowanie na wyłonienie partnera do wymiany i eksploatacji oświetlenia ulicznego w PPP. Pierwsze unieważniono z powodu zbyt wysokich ofert.