Unilever ogłosił, że w trzecim kwartale podwyższył ceny o 4,1 proc., najmocniej od prawie 7 lat. Prezes Alan Jope prognozuje jeszcze co najmniej 12 miesięcy presji inflacyjnej.
- Nasza obecna ocena przyszłości jest taka, że szczyt inflacji nastąpi w pierwszej połowie 2022 roku i będzie ona słabła w miarę zbliżania się drugiej połowy – powiedział szef Unilevera w telewizji Bloomberg.

Dyrektor finansowy Graeme Pitkethly powiedział dziennikarzom, że inflacja w branży dóbr konsumenckich wynosi „wysokie kilkanaście procent”. Unilever mniej ją odczuwa dzięki większej sile negocjacyjnej. Pitkethly uważa, że inflacja może być większa w przyszłym roku, a spółka może stanąć przed koniecznością płacenia cen spot, bo wygasną jej zabezpieczenia.