W rok niemiecki gracz powiększył aktywa o 890 mln zł, co nie uchroniło go od utraty 1 proc. rynku. Teraz ma to zmienić.
Union Investment TFI (UI), drugie najstarsze towarzystwo w Polsce, należące do czołowego gracza na niemieckim rynku, ma za sobą trudny rok. Wprawdzie aktywa w jego funduszach wzrosły w rok o 890 mln zł (+24,5 proc.), ale jednocześnie z 4,3 do 3,2 proc. zmalał udział UI w rynku. Przez to towarzystwo spadło z siódmego na dziesiąte miejsce rankingu TFI.
Wszystkiemu winna sprzedaż — od początku roku UI uzyskał od klientów 201 mln zł, co jest jednym ze słabszych wyników na rynku. Władze TFI tłumaczą, że trudno rywalizować z konkurentami, którzy są w grupach kapitałowych z bankami. Rzeczywiście, spadek udziału rynkowego zanotowały wszystkie TFI bez dostępu do macierzystej sieci bankowej. To się jednak ma zmienić.
— W najbliższych latach chcemy rosnąć szybciej niż rynek, by docelowo mieć udział 5-procentowy. Jeśli uda nam się to osiągnąć w pięć lat, będziemy zadowoleni — mówi Michael Feldhoff, odpowiedzialny za strategię w Union Asset Management Holding.
W lepszej sprzedaży pomóc mają nowe produkty, m.in. fundusz Uniakcje Mistrzostwa Euro 2012, który zarabiać ma na spółkach korzystających z organizacji turnieju. Poszerzona ma zostać sieć dystrybucji, m.in. dzięki wzmocnieniu pozycji w bankach spółdzielczych. UI chce rozkręcić sprzedaż dla klientów instytucjonalnych. Sposobem na skokowe zwiększenie udziału w rynku mogłoby być przejęcie innego TFI, ale o to w Polsce trudno.
— W tej chwili nie ma firmy, którą moglibyśmy przejąć, ale to się może przecież zmienić. Jeszcze trzy lata temu nikt nie przypuszczał, że do przejęcia będzie ABN Amro — mówi Michael Feldhoff.
UI chce się rozwijać w Polsce, bo to dla firmy najważniejszy rynek poza Niemcami. W naszym kraju zarządza aktywami większymi niż w Hiszpanii, Austrii, Szwajcarii, Luksemburgu czy we Włoszech.