UNIVERSAL ZYSKA NA DECYZJI KPWiG
Wycofanie akcji z obrotu publicznego rozwiązuje wiele problemów zarządu
Decyzja KPWiG o wycofaniu Universalu z obrotu publicznego paradoksalnie może być korzystna dla spółki. Stracą natomiast nie tylko drobni akcjonariusze, ale również wierzyciele warszawskiego holdingu.
Zapowiedziany przez władze giełdy powrót Universalu do notowań okazał się czysto teoretyczny. Wczoraj handel akcjami spółki ponownie zawieszono. Ma być wznowiony dziś, jednak pod warunkiem, że rynek pozna oficjalną reakcję Universalu na decyzję Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o wycofaniu papierów spółki z publicznego obrotu.
Kara za recydywę
Wygląda na to, że decyzja KPWiG nie zaskoczyła samej spółki. Jej przedstawicielka zapowiedziała bowiem publicznie, że władze firmy dopiero zastanowią się nad swoją odpowiedzią. Analitycy byli nieco zdziwieni terminem wydania decyzji KPWiG. Podkreślali, że Universal od lat uchylał się od właściwego wypełniania obowiązków informacyjnych. Inwestorzy nie wiedzieli, na czym zarabia spółka ani kim są najwięksi udziałowcy.
— Jestem zaskoczony trybem postępowania KPWiG, która w podobnie drastycznych przypadkach naruszenia prawa, np. przez spółkę Net Trade, od wielu miesięcy nie podejmuje równie stanowczych decyzji. Czy decyzja KPWiG była wydana pod wpływem działania Universalu? Odpowiedź zależy od tego, czy spółka zdecyduje się na złożenie odwołania — zauważa Michał Mierzwa, analityk COK BH.
Inni nasi rozmówcy twierdzą wprost, że komisja swoją decyzją bardzo pomogła władzom Universalu. W sytuacji, gdy firma jest w fatalnym stanie, podawanie wszystkich istotnych informacji do wiadomości publicznej, było szczególnie niewygodne. Zaś zapoczątkowana przez spółkę procedura wycofywania z obrotu publicznego byłaby długotrwała i kosztowna.
— Komisja tylko ułatwiła spółce rozmowy z potencjalnymi inwestorami strategicznymi — mówi jeden z analityków.
Pytania o układ
Jutro sąd gospodarczy może zatwierdzić układ zawarty przez Universal z wierzycielami (spółka jest im winna 339 mln zł). Jeśli decyzja będzie dla spółki pozytywna, do piątku ma ona spłacić pierwszą ratę zmniejszonego długu, która wynosi blisko 14 mln zł (5 proc. zredukowanych o 40 proc. wierzytelności objętych układem).
— Nie wiem, co myśleć o decyzji KPWiG, bo nie znam jej pisemnego uzasadnienia. Dziwi mnie jednak, że komisja rozpatrując sprawę przez wiele miesięcy podjęła decyzję akurat na trzy dni przed sądowym zatwierdzeniem układu. Fakt, że na Universal nałożono najwyższą z możliwych karę pieniężną, 500 tys. zł, tylko pogarsza sytuację wierzycieli —uważa Jan Brzykcy, adwokat, który występował jako pełnomocnik Amerbanku w rozprawach o ogłoszenie upadłości Universalu.
Nałożona kara zwiększa sumę zadłużenia Universalu, która jako należność dla Skarbu Państwa będzie musiała być spłacona w pierwszej kolejności.
— W nowej sytuacji teoretycznie zarząd Universalu może domagać się większej redukcji zadłużenia, argumentując, że odebrano mu możliwość pozyskania środków na rynku publicznym — twierdzi Michał Mierzwa.
Jednak zdaniem sędziego Dariusza Czajki, przewodniczącego XVII Wydziału Sądu Gospodarczego, który rozpatruje sprawę Universalu i zdecydował o rozpoczęciu postępowania układowego z wierzycielami, wycofanie Universalu z rynku publicznego nie zmienia znacząco kryteriów wiarygodności i możliwości spełnienia oczekiwań wierzycieli.
— Źródła spłaty długu są związane z nieruchomościami, a więc to nie wartość akcji spółki będzie decydowała o ich wycenie. Universal nie może już zmieniać zawartego z wierzycielami układu. Może natomiast — choć ja w to wątpię — wycofać wniosek o układ i złożyć wniosek o upadłość. Poczekajmy jednak do środy, gdyż to nie ja, a inny skład sądu będzie decydował o zatwierdzeniu układu — mówi Dariusz Czajka.
Sami sobie winni
Większość analityków zgodnie twierdzi, że już od dawna nie zajmuje się Universalem, ale przyznaje, że decyzją komisji najbardziej skrzywdzeni są drobni akcjonariusze.
— Tylko pozostawienie Universalu spółką publiczną daje małym akcjonariuszom i wierzycielom możliwość monitorowania sytuacji w spółce. Zapewnia im też możliwość odzyskania choć po cenie nominalnej zainwestowanych środków. Jestem przekonany, że w tej sytuacji można spodziewać się wyprowadzania majątku spółki poza układem z wierzycielami — twierdzi analityk COK BH.
Ale dla Roberta Nejmana, doradcy w TFI DWS, winni swych strat są sami drobni akcjonariusze.
— Trudno zrzucać winę na innych, gdy samemu wyskakuje się z piątego piętra i łamie nogę — tak doradca porównuje poziom ryzyka, z jakim godzili się nabywcy akcji Universalu.