Jak wskazał Urząd w komunikacie, chodzi konkretnie o spółki: STS, Fortuna Online Zakłady Bukmacherskie, Suberbet Zakłady Bukmacherskie, Bukmacherska (fuksiarz.pl), E-toto Zakłady Bukmacherskie, LV Bet Zakłady Bukmacherskie oraz Totalbet Zakłady Bukmacherskie.
„Urząd weryfikuje, czy bukmacherzy stosują dark patterns, czyli techniki projektowania interfejsów, komunikatów i procesów, które mogą wpływać manipulacyjnie na decyzje konsumentów. Sprawdza m.in. rozwiązania stosowane w serwisach internetowych, aplikacjach mobilnych oraz informacjach kierowanych do użytkowników. W tym zakresie analizy UOKiK są wspomagane przez narzędzie wykorzystujące sztuczną inteligencję, zaprojektowane specjalnie do rozpoznawania tego rodzaju działań” - przekazał UOKiK.
Dodał, że badane jest również, czy stosowane przez przedsiębiorców rozwiązania nie nakłaniają konsumentów do częstszej gry lub nie utrudniają im odcięcia się od hazardu. Chodzi m.in. o dodatkowe formalności konieczne do wyłączenia, zawieszenia lub zamknięcia konta, podczas gdy mniej procedur może wymagać ponowne rozpoczęcie gry.
Niezależnie od postępowań wyjaśniających, Urząd prowadzi też postępowania dotyczące stosowania niedozwolonych postanowień umownych przez niektórych bukmacherów. Chodzi m.in. o klauzule, które mogą dawać przedsiębiorcom zbyt dużą swobodę w unieważnianiu zakładów, blokowaniu kont czy rozliczaniu wygranych.
Tomasz Chróstny: odpowiedzialność przedsiębiorców nie kończy się na przestrzeganiu przepisów
UOKiK przypomniał, że zakłady bukmacherskie polegają na typowaniu wyników różnych wydarzeń - m.in. meczów piłkarskich. Korzystając z usług bukmachera, konsument powierza mu swoje pieniądze i zawiera umowę określającą zasady gry oraz rozliczeń, w tym stawki za wygraną. Dodał, że nie zawsze regulaminy oraz sposób świadczenia usług przez bukmacherów są przejrzyste, uczciwe i zgodne z prawem.
„Na rynku, na którym stawką są nie tylko pieniądze, ale również bezpieczeństwo finansowe konsumentów i zagrożenie psychologicznym uzależnieniem, odpowiedzialność przedsiębiorców nie kończy się na przestrzeganiu przepisów. Obejmuje ona również sposób działania serwisów internetowych i aplikacji oraz komunikację z użytkownikami. Ryzyko związane z zakładami wzajemnymi nie może być wzmacniane przez rozwiązania stosowane przez przedsiębiorców ani niejasne postanowienia regulaminów” - stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.
Prowadzone postępowania wyjaśniające mają także sprawdzić, czy przedsiębiorcy działający na rynku bukmacherskim „uwzględniają jego szczególny charakter” i związane z nim obowiązki wobec konsumentów.
Chróstny wyjaśnił, że zakłady wzajemne są legalną formą rozrywki, ale rynek hazardowy został objęty przez ustawodawcę szczególnymi regulacjami, których celem jest przeciwdziałanie uzależnieniu.
„Od przedsiębiorców działających na tym rynku należy oczekiwać, że nie będą stosować praktyk mogących zwiększać ryzyko nałogowych i destrukcyjnych zachowań, a także zapewnią mechanizmy umożliwiające przerwanie gry” - wskazał prezes Urzędu.
Za stosowanie niedozwolonych postanowień, przedsiębiorcom może grozić kara do 10 proc. obrotu.
