UPADEK DAEWOO: KŁOPOT ŻERANIA

Paweł Janas
opublikowano: 2000-11-09 00:00

UPADEK DAEWOO: KŁOPOT ŻERANIA

Sprzedaż aut koreańskiej firmy może nadal spadać

Przedstawiciele polskich fabryk Daewoo zapewniają, że bankructwo koreańskiego koncernu nie pogorszy warunków działania firmy w Polsce. Bardziej sceptyczni są analitycy rynku motoryzacyjnego i konkurencja.

Zdaniem analityków, ogłoszenie przez wierzycieli Daewoo Motor Co. bankructwa koreańskiego koncernu motoryzacyjnego może zaszkodzić wielu dostawcom i firmom kooperującym z Daewoo. Główny wierzyciel Daewoo Motor — Korea Development Bank — twierdzi ponadto, że bankructwo skomplikuje starania banków mające na celu sprzedaż koncernu. Tymczasem przedstawiciele polskich zakładów Daewoo są spokojni o przyszłość polskich fabryk.

— Bankructwo nie ma wpływu na naszą dalszą działalność, gdyż nie jesteśmy filią koreańskiego koncernu — podkreśla Krystyna Danilczyk, rzecznik prasowy Daewoo-FSO.

Mniejsza sprzedaż

Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar, monitorującej rynek samochodowy w Polsce, uważa, że wiadomość o bankructwie może zniechęcić część klientów Daewoo do zakupu nowego samochodu. Jeszcze radykalniej widzi ten problem Andrzej Pulwarski, wiceprezes KIA Motors Poland, według którego informacje płynące z Korei mogą znacznie pogłębić spadek sprzedaży aut tej marki na polskim rynku.

— Dotyczy to zarówno aut osobowych z Daewoo-FSO jak i dostawczych z Lublina — podkreśla Andrzej Pulwarski.

Mimo zapewnień ze strony koreańskiego ministra handlu, że koreańskie Daewoo będą kontynuowały produkcję części do aut montowanych w Polsce, nie wszyscy wierzą w te optymistyczne zapewnienia. Zdaniem Andrzeja Pulwarskiego, jeśli Daewoo Motor Co. nie znajdzie szybko inwestora, pogorszy to jeszcze jego kondycję finansową i może zahamować dostawy części. Z kolei Franciszek Gaik, prezes zarządu Zasady, ma nadzieję, że zapewnienia strony koreańskiej zostaną zrealizowane.

— Jeśli jednak nastąpiłoby zahamowanie dostaw, ograniczyłoby to produkcję i mogłoby to doprowadzić do utraty płynności finansowej Daewoo-FSO, a w konsekwencji nawet do jego upadłości — podkreśla Franciszek Gaik.

Według Krystyny Danilczyk, najbardziej uzależniony od krajowych dostawców jest Polonez, do którego części w ponad 90-proc. pochodzą od polskich kooperantów. Podobnie jest w przypadku Lanosa. Jednak jeden z najpopularniejszych modeli — Matiz — składa się „tylko” w 65 proc. z polskich części.

— Mamy zapasy części do produkcji 20 tys. aut, a z Korei płyną obecnie nowe dostawy — zapewnia Krystyna Danilczyk.

Co zrobi syndyk

Problem ten nie dotyczy natomiast Daewoo Motor z Lublina, który — zdaniem przedstawicieli firmy — „dziewięćdziesiąt kilka procent” części do produkcji aut dostawczych kupuje u polskich dostawców.

Kontrowersyjna jest sprawa kondycji finansowej zakładów Daewoo w Polsce, szczególnie Daewoo-FSO. Zdaniem Franciszka Gaika, jeśli zakład ma zobowiązania finansowe za dostawy części, syndyk masy upadłościowej będzie chciał je w przyspieszonym trybie wyegzekwować od polskiej firmy.

— Może to zagrozić płynności finansowej zakładu na Żeraniu — podkreśla Franciszek Gaik.

A może gwarancje

Wojciech Drzewiecki uważa, że sytuacja na Żeraniu mogłaby być niekorzystna dla zakładu, gdyby okazało się, że kredyty na działalność polskiej fabryki były gwarantowane przez centralę w Korei.

— W takim przypadku nasz rząd mógłby przejąć rolę gwaranta tych kredytów — zaznacza Wojciech Drzewiecki.

Istnieniu kredytów poręczanych przez Daewoo Motor stanowczo zaprzecza jednak Krystyna Danilczyk. Twierdzi również, że sytuacja finansowa zakładu jest dobra.

— Płatności regulujemy na bieżąco, a 20 listopada zgodnie z zapowiedziami wznawiamy produkcję — dodaje Krystyna Danilczyk.

Według Wojciecha Drzewieckiego, ogłoszenie bankructwa firmy może uniemożliwić uzyskanie od strony koreańskiej 50 mln USD niezbędnych do rozpoczęcia produkcji nowego samochodu dostawczego w lubelskim Daewoo Motor Polska.

Przedstawiciele tej firmy twierdzą jednak, że bieżąca działalalność nie jest finansowana przez koncern z Korei. Chętnie widzieliby natomiast wejście do zakładu polskiego kapitału.

PARADOKS: Ogłoszenie upadłości koreańskiego producenta aut może przyczynić się do przyspieszenia procesu restrukturyzacji w Daewoo-FSO, kierowanej przez Sung Koog Yeo. fot. ARC