Producent taboru ma harmonogram inwestycji. Chce zatrudnić do 500 osób, zainwestować 12 mln EUR. Wszystko uzależnia od zamówień.
Peter Spuhler, właściciel i szef Stadler Rail, fabryki taboru ze Szwajcarii, przedstawił plany inwestycji na polskim rynku.
Projekt czeka
Projekt czeka na rozstrzygnięcie nielicznych przetargów na tabor. Czeka już niemal dwa lata. Decyzja o tym, że fabryka powstanie w Siedlcach, zapadła już w styczniu 2004 r.
— Chcemy zainwestować 6 mln EUR w uruchomienie montażu pociągów podmiejskich i 6 mln EUR w produkcję pudeł aluminiowych do pojazdów szynowych na potrzeby głównego zakładu produkcyjnego Stadlera. Przy założeniu, że miesięcznie będziemy montować dwa pojazdy, łącznie w fabryce mogłoby pracować 300-500 osób. Rozpoczniemy inwestycję, jeśli wygramy chociaż jedno zlecenie na dostawę pojazdów — zapewnia Peter Spuhler, dyrektor generalny Stadlera.
Producent złożył ofertę w trzech przetargach: dla PKP Przewozy Regionalne — na 11 elektrycznych zespołów trakcyjnych, dla Kolei Mazowieckich — na 14 takich pojazdów oraz dla Tramwajów Warszawskich — na 15 tramwajów niskopodłogowych.
— Pierwszy z ogłoszonych przetargów — dla Kolei Mazowieckich — o rok przeciągnęły protesty fabryki Pesa z Bydgoszczy — twierdzi Peter Spuhler.
Inwestycyjne déja` vu
Stadler jest zdecydowany otworzyć produkcję właśnie w Polsce, a nie na Węgrzech, w Czechach czy Słowacji.
— Określamy potrzeby polskiego rynku na około 1000 pojazdów, które powinny zostać zakupione do 2015 r. Chcielibyśmy zdobyć w tym rynku ponad połowę udziałów — zapewnia szef Stadlera.
Jeśli firma zdobędzie kontrakt, to w I półroczu 2006 powstanie spółka Stadler Polska, a w ciągu kolejnych sześciu miesięcy rozpoczną się prace budowlane w Siedlcach. Na razie jednak inwestor nadal czeka na decyzję PKP w sprawie nieruchomości kolejowych, które chciałby zagospodarować pod zakład. Sytuacja wygląda tak jak w 2004 r.
Stadler zatrudnia w zakładach w Szwajcarii i Niemczech 1400 osób. Jego obroty w tym roku mają sięgnąć 600 mln CHF, a w 2006 r., dzięki nowym zamówieniom, mają wzrosnąć do 800 mln CHF.