Złomrex przygotowuje się do przeprowadzenia megaoferty. Spółka chce w listopadzie pojawić się na giełdzie, a potem przejmować rywali.
Jeszcze w tym roku na warszawskim parkiecie może pojawić się pierwsze przedsiębiorstwo zajmujące się obrotem surowcami wtórnymi. Takie plany ma Złomrex z Poraja koło Częstochowy. Emisja Złomrexu będzie jedną z największych w tym roku i może z powodzeniem konkurować wielkością z ofertą GTC, która opiewała na 420 mln zł.
— Chcemy przeprowadzić publiczną ofertę jeszcze pod koniec tego roku. Do publicznej sprzedaży trafi 15-30 proc. akcji, a wartość oferty może wynieść kilkaset milionów złotych. Chcemy zadebiutować na giełdzie jeszcze w listopadzie — mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes i właściciel Złomrexu.
Ambitne plany
Giełda jest spółce potrzebna do zrealizowania planów inwestycyjnych. Złomrex, który specjalizuje się w gospodarce złomem i handlu wyrobami hutniczymi, chce przejmować firmy.
— Zamierzamy kupować przedsiębiorstwa zajmujące się obrotem złomem oraz producentów wyrobów hutniczych. Prowadzimy zaawansowane rozmowy z kilkoma firmami, a pierwszych przejęć należy oczekiwać w pierwszej połowie przyszłego roku — ocenia prezes Złomrexu.
O tym, że Złomrex dużą uwagę przywiązuje do konsolidacji, może świadczyć ubiegłoroczna inwestycja. W listopadzie 2003 r. przejął Hutę Ferrostal Łabędy. Możliwości produkcyjne tego zakładu przekraczają 360 tys. ton stali rocznie.
Spory potencjał
Firma może więc pochwalić się sporym potencjałem. Ubiegły rok zamknęła przychodami ponad 700 mln zł i 20 mln zł zysku netto. W tym roku wyniki mają być lepsze.
— Nasza grupa powinna wypracować 500 mln USD przychodów i kilkakrotnie poprawić wynik netto z 2003 r. — szacuje Przemysław Sztuczkowski.
Złomrex istnieje od 1990 r. Ma silną pozycję na krajowym rynku sprzedaży złomów stali. Przyznaje, że kontroluje go w 18-proc. Spore znaczenie dla firmy ma też eksport. Współpracuje z odbiorcami we Włoszech, Niemczech, Belgii, Czechach oraz Słowacji. Wpływy Złomrexu z eksportu sięgają 10-15 proc. przychodów.