Ursus reaktywacja

MM, KZ
opublikowano: 2012-09-10 20:07

Ciągniki Ursus znów pojawiły się na rynku i zaczynają cieszyć powodzeniem jak przed laty. Produkcja została wznowiona w ubiegłym roku. Tym razem jednak nie w Warszawie, ale w Lublinie.

Zysk spółki produkującej traktory wzrósł w pierwszej połowie roku aż 66-krotnie w porównaniu z 2011 r. Jak niedawno poinformowała wyniósł 5,8 mln zł (w ubiegłym roku zaledwie – 87 tys. zł). Przychody osiągnęły 119,9 mln zł i zwiększyły się o połowę.

To jeszcze daleka droga do produkcji z czasów PRL. Ursus był wtedy jedną z kultowych marek. Szacuje się, że do dzisiaj w Polsce używa się 700 tys. ciągników, wyprodukowanych w warszawskich zakładach Ursusa.

W latach 90. Zakłady wpadły jednak w poważne tarapaty finansowe. W 2003 r. ostatecznie splajtowały. Nadzieje na wznowienie masowej produkcji dało wyprodukowanie w 2006 r. (przez zakłady w stanie likwidacji) półtora milionowego ciągnika. Obietnice takie składał ówczesny wicepremier Andrzej Lepper, który z tej okazji otworzył nawet Muzeum Historii Ursusa.

Zakłady otrzymały nową szansę dopiero w ubiegłym roku. 26 kwietnia 2011 r. firma Ursus oraz jej znaki towarowe zostały zakupione przez spółkę POL-MOT Warfama.
Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie. Zajmuje się produkcją maszyn dla rolnictwa. Główną siedzibę ma w Dobrym Mieście koło Olsztyna. Produkcję traktorów wznowiła w fabryce w Lublinie.

Wygląda na to, że zakup Ursusa był strzałem w dziesiątkę. Jak za dawnych czasów traktory coraz chętniej kupują polscy rolnicy.

-  Dynamiczny wzrost przychodów spowodowany był głównie znacznym zwiększeniem sprzedaży ciągników rolniczych – poinformowała firma w komunikacie, w którym podała wyniki za pierwsze półrocze 20012 r.

POL-MOT Warfama (po zakupie sama zmieniła zresztą nazwę na Ursus) ogłosiła też, że odnotowała znaczący wzrost sprzedaży eksportowej, „spowodowany poprawą sytuacji branży rolniczej na rynkach zagranicznych”. Przede wszystkim chodzi o rynki: holenderski, czeski oraz skandynawski.

Wcześniej spółka informowała o planach zakładania zagranicznych spółek, które zajęłyby się produkcja i sprzedażą maszyn rolniczych za granicą. W pierwszej kolejności chce nawiązać współpracę z partnerami z Afryki, a później w Ameryce Południowej. Nie wyklucza podpisania umów jeszcze w tym roku.
Tak trzymać.