URT może bronić TP SA w sporze o usługi VoIP
Urząd Regulacji Telekomunikacji może częściowo przyznać rację TP SA w jej sporze z operatorami świadczącymi usługi w oparciu o protokół VoIP.
Coraz więcej wskazuje na to, że URT skłania się do przyznania racji TP SA w sporze z niezależnymi operatorami, którzy oferują usługi telefonii międzynarodowej na bazie protokołu VoIP.
Według naszego informatora, URT częściowo przyzna rację TP SA. Przypomnijmy, że z postulatami TP SA, która domaga się całkowitego zaprzestania przez niezależnych operatorów świadczenia usług VoIP, nie zgodził się resort łączności. W przeciwieństwie do MŁ, Urząd Regulacji Telekomunikacji nie chce przedstawiać jeszcze oficjalnego stanowiska. Ma to jednak uczynić już wkrótce.
— Przeprowadzamy kontrolę, w jaki sposób usługi Voice over Internet Protocol są świadczone na polskim rynku. Sprawdzamy, czy jest to standardowa pakietowa transmisja danych przez internet, czy też usługa w sieci publicznej wykorzystująca komutację łączy, na którą monopol do 31 grudnia 2002 r. posiada TP SA — mówi Jacek Strzałkowski, rzecznik URT.
Zdaniem naszego informatora, większość z kilkunastu operatorów oferujących usługi VoIP wykorzystuje w taki czy inny sposób sieć publiczną.
Specjaliści przypuszczają, że operatorzy w przypadku ewentualnej, niekorzystnej dla nich decyzji URT w tej sprawie, będą próbowali udowodnić, że usługi VoIP nie spełniają jednej z przesłanek, dla których daną usługę można uznać za usługę telekomunikacyjną — nie są mianowicie przeprowadzane w czasie rzeczywistym.