Urzędnicze sposoby na czystsze powietrze

Aż 95 proc. emisji pyłów pochodzi z ogrzewania domów i aut. Resort środowiska przygotował rozwiązania, które pozwolą oczyścić atmosferę

Finansowe wsparcie inwestycji w wymianę starych pieców węglowych i dla odnawialnych źródeł energii, rozwój rynku prosumentów oraz unijne dotowanie modernizacji i zakupu pojazdów transportu publicznego — tak resort środowiska zamierza zachęcić samorządowców i mieszkańców do dbania o jakość powietrza.

Jednocześnie proponuje cykliczne analizy pomiaru emisji pyłów oraz stawianie zielonych i czarnych punktów tam, gdzie wskaźniki są w normie albo są znacznie przekroczone. W teren ruszy też „policja środowiskowa”, której zadaniem będzie sprawdzanie m.in., czy właściciele domów spalają śmieci, próbując „oszczędzić” na ogrzewaniu.

Takie działania zaproponowano w projekcie „Programu ochrony powietrza”, który Ministerstwo Środowiska przekazało do konsultacji społecznych. Oszacowano w nim, że ponad 88 proc. emisji pyłów pochodzi z indywidualnego ogrzewania budynków, a prawie 6 proc. generuje ruch pojazdów. W sumie mieszkańcy i kierowcy odpowiadają za ponad 95 proc. emisji, a korporacje przemysłowe jedynie za 1,84 proc.

Kraków w potrzebie

Resort środowiska zapowiada zmiany legislacyjne dotyczące m.in. określenia norm dla paliw stałych, przyjęcia standardów emisyjnych dla kotłów, a także możliwość wprowadzania przez samorządy „stref o obniżonej emisji”.

— Zwłaszcza ostatni z wymienionych punktów jest ważny dla Krakowa. W naszym mieście zanieczyszczenia komunikacyjne to drugi, po emisji z pieców na paliwa stałe, czynnik wpływający na stan powietrza. Oczekujemy więc na przepisy wykonawcze, pozwalające wprowadzić strefy, do których nie wjadą pojazdy niespełniające norm — podkreśla Ewa Olszowska-Dej, dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska w Urzędzie Miasta Krakowa.

Z ogrzewaniem gród Kraka poradzi sobie wprowadzając od 2018 r. zakaz stosowania paliw stałych w piecach domowych i jednocześnie wspierając finansowo wymianę przez mieszkańców pieców węglowych. Oprócz Krakowa na zanieczyszczenie emisją pyłów najbardziej narażone są aglomeracja krakowska i śląska.

Samorządowcy z mniejszych miejscowości także nie próżnują. Władze gminy Koszęcin (woj. śląskie) przeprowadziły wśród mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców anonimową ankietę dotyczącą zużycia ciepła i mediów oraz stosowanych systemów zasilania. Wyniki pozwolą opracować wniosek o unijne dotacje na inwestycje w termomodernizację, OZE i wymianę pieców.

Jeśli „Program ochrony powietrza” zostanie wdrożony, gminy będą mieć pełne ręce roboty. Resort środowiska proponuje wpisanie do ustawy o planowaniu i gospodarowaniu przestrzennym obowiązku opracowania planów dla stref z przekroczonymi emisjami, uwzględniających działania naprawcze. Urzędnicy chcą także sankcji dla gmin za brak opracowania założeń do planów zaopatrzenia w ciepło, gaz i energię. Przewidują także zwiększenie uprawnień kontrolnych dla służb kominiarskich i straży miejskiej, dotyczących sprawdzania stanu kotłów i instalacji oraz jakości spalanego węgla i odpadów.

(Nie)odległa perspektywa

Urzędnicy resortu środowiska snują też wizje przyszłości. Prognozują, że za kilka-kilkanaście lat możliwe będzie „wypożyczanie na godziny” samochodów elektrycznych. Brzmi jak futurystyczna prognoza, która nieprędko się ziści, ale do korzystania przez mieszkańców miast z pojazdów elektrycznych już dziś przygotowują się nie tylko korporacje motoryzacyjne, lecz także… firmy budowlane.

— W Skandynawii wiele nieruchomości mieszkaniowych jest budowanych w taki sposób, aby móc w dowolnym momencie „doinstalować” gniazdko do ładowania pojazdów elektrycznych. W Polsce jednym z pierwszych osiedli wyposażonych w ładowarki do samochodów jest warszawski Park Ostrobramska. Kluczem do upowszechnienia tej formy transportu jest nie tylko zwiększenie liczby stacji ładowania, ale też pokazywanie korzyści środowiskowych i społecznych płynących z e-mobility.

Według tegorocznego raportu amerykańskiej organizacji Environment America, użycie samochodów elektrycznych może przyczynić się do redukcji emisji 18 milionów ton dwutlenku węgla rocznie tylko w USA — podkreśla Jakub Zagórski, członek zarządu Skanska Residential Development Poland. Zwraca uwagę na lokalizację nowych osiedli.

— Tworzenie nowych sieci miejskich odległych o tysiące metrów od istniejącej infrastruktury jest szkodliwe dla środowiska i nieekonomiczne. Podobnie jest z dalekimi dojazdami mieszkańców do pracy i sklepów. Tam, gdzie wzrasta potrzeba poruszania się samochodem, nie można mówić o zrównoważonym budownictwie — uważa Jakub Zagórski.

Na problem ten zwrócili uwagę urzędnicy resortu infrastruktury. Opracowując projekt ustawy o rewitalizacji, uznali, że lepiej będzie wesprzeć inwestycje w remont niszczejących kamienic, by ograniczyć wyludnianie się miast i przeprowadzkę mieszkańców na przedmieścia. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Urzędnicze sposoby na czystsze powietrze