Urzędy skarbowe źle pracują

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2004-06-23 00:00

Aparat skarbowy działa coraz gorzej, a płaci za to budżet i podatnicy — stwierdziła NIK. Winni są urzędnicy i złe prawo.

Już drugi raz w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Najwyższa Izba Kontroli krytykuje aparat podatkowy. Najpierw NIK dopatrzyła się nadużyć w systemie premiowania urzędników, teraz zaś negatywnie ocenia jakość postępowań podatkowych.

Dla kogo prawo

Opinia izby jest bardzo krytyczna.

— Jakość postępowań podatkowych i kontrolnych prowadzonych w 2002 r. uległa pogorszeniu w stosunku do 2001 r., o czym świadczy m.in. wzrost liczby i wagi uchylanych decyzji wydawanych w pierwszej instancji — napisano w wynikach kontroli pracy organów skarbowych w latach 2001-02.

NIK dopatrzyła się licznych nieprawidłowości. Najważniejsze z nich to: niewystarczający nadzór izb skarbowych nad urzędami podatkowymi, przewlekłość postępowań odwoławczych, naruszenia przepisów, spadek liczby i efektywności kontroli w zakresie VAT oraz wzrost liczby uchylanych decyzji inspektorów kontroli skarbowej.

Same straty

Urzędy skarbowe i kontroli skarbowej coraz częściej wydają błędne decyzje. W 2002 r. uchylono 31 proc. zaskarżonych decyzji US i 49 proc. decyzji UKS. Zdaniem NIK, błędy te spowodowane były nie tylko złożonością i niestabilnością prawa podatkowego, ale też błędami, często formalnymi, urzędników.

Koszty tych pomyłek są ogromne. Straty z tytułu samych tylko odsetek z powodu nieterminowo wypłacanych podatnikom zwrotów za uchylone decyzje wyniosły w 2002 r. 389 mln zł. Opóźnienia w zwrotach i przewlekłość postępowań mogą być wręcz zgubne dla podatników.

— Wielu podatników nie wytrzymuje takich sytuacji i ich przedsiębiorstwa upadają — twierdzi Jacek Jezierski, wiceprezes NIK.

Izba stwierdziła „zauważalną tendencję do wydłużania czasu trwania prowadzonych kontroli skarbowych”.

Wina resortu

Samo Ministerstwo Finansów, nadzorujące system, nie daje dobrego przykładu. W 2001 r. niemal w połowie przypadków skarga była przesyłana z MF do Naczelnego Sądu Administracyjnego z opóźnieniem. W 2002 r. 30- -dniowy termin przekroczono w 35 proc. przypadków. W jednej sprawie zwłoka przekroczyła 17 miesięcy. Trudno się zatem dziwić, że resort reaguje na wykrywane nieprawidłowości „niekonsekwentnie i z opóźnieniem”.