US Steel uważa, że Arcelor, badając PHS i ostatecznie nie składając oferty, otrzymał poufne informacje dotyczące koncernu. Amerykanie twierdzą, że europejski gigant został uprzywilejowany, bo dzięki analizom łatwiej mu będzie zdobywać polski rynek.
Od rozpoczęcia prywatyzacji przedstawiciele polskiego hutnictwa przewidywali, że jednemu z ówczesnych oferentów, europejskiemu Arcelorowi, zależy przede wszystkim na rynku, mniej na rozwijaniu działalności w Polsce. Dziś okazuje się, że były to prorocze słowa. Choć wstępnie zachodni koncern był zainteresowany prywatyzacją Polskich Hut Stali (PHS), to ostatecznie wycofał się z rywalizacji. Dziś natomiast US Steel, amerykańska firma, która chce kupić katowicki koncern, obawia się, że Arcelor po zrobieniu w PHS due diligence zdobył informacje, które ułatwią mu zdobycie polskiego rynku.
— Arcelor może wykorzystać proces prywatyzacyjny do innych celów. Firma zdobyła poufne informacje na temat rynku, klientów, struktury cen, danych eksploatacyjnych i kosztowych. Może ich teraz użyć i dzięki nim odnieść korzyści na rynku. Arcelor wyjaśnił, że planuje rozwój w Polsce wykorzystując bliskość geograficzną kilku swoich zakładów. Właśnie tego się obawialiśmy — twierdzi John. H. Goodish, wiceprezes US Steel.
Przedstawiciele Arcelora nie komentują opinii US Steel. Kilka dni temu europejski koncern informował jedynie, że interesuje się polskim rynkiem.