Otwarcie sesji na amerykańskich giełdach wskazywało na pogorszenie nastrojów. Dość szybko pojawił się jednak popyt, który spowodował, że Dow Jones i Nasdaq zaczęły odrabiać straty. Okazało się jednak, że jego siła jest dość ograniczona. Indeks rynek spółek technologicznych tylko na krótko wspiął się powyżej poziomu ostatniego zamknięcia.
Na giełdach w USA dominują złe nastroje. Dobrą wiadomością jest bliskie otwarcie portów na Zachodnim Wybrzeżu. Złą, kolejne negatywne komentarze dotyczące zarówno całego rynku jak i poszczególnych spółek.
Abby Joseph Cohen, strateg inwestycyjny Goldman Sachs, obniżyła 12 miesięczną prognozę dla spółek z indeksu S&P 500 i Dow Jones.
Morgan Stanley obniżył prognozę przyszłorocznego zysku na akcję General Electric. Analitycy argumentują, że koncern może odczuć negatywne skutki kiepskiej koniunktury w branży lotniczej i energetycznej. Spodziewają się również pogorszenia rezultatów GE Capital, finansowego pionu koncernu.
Po wczorajszym wyraźnym wzroście tanieją akcje spółek branży farmaceutycznej, m.in. Pfizera i Mercka. Rekomendację tego ostatniego obniżyli analitycy Raymond James.
Nadal tanieją akcje spółek branży motoryzacyjnej, której rekomendację obniżył we wtorek Morgan Stanley. Po GE akcje General Motors są najbardziej przecenionym komponentem średniej przemysłowej Dow Jones. W środę rekomendację papierów spółki obniżył Lehman Brothers.
Drożeją akcje Abbott Laboratories. Spółka poinformowała o 14 proc. wzroście zysku w trzecim kwartale. Zapowiedziała także zwolnienie 2 tys. ludzi.
MD