Ten ruch to kolejny punkt napiętych stosunków USA-Chiny. Nastąpił tydzień po tym, gdy Donald Trump zamknął chiński konsulat w Houston, co skłoniło Pekin do zamknięcia konsulatu USA w Chengdu.

Departament Skarbu USA podał w oświadczeniu, że umieścił na czarnej liście Korpus Produkcyjno-Budowlany Xinjiang, znany również jako XPCC. Sankcjami objęci zostali także były sekretarz partii w XPCC Sun Jinlong i jego zastępca Peng Jiarui. Komunistyczni urzędnicy mieli dopuszczać się poważnych naruszeń praw człowieka wobec mniejszości etnicznych.
Chiny zaprzeczają złemu traktowaniu mniejszości i twierdzą, że obozy, w których mieszka wielu Ujgurów, zapewniają szkolenia zawodowe i są potrzebne do walki z ekstremizmem.
Waszyngton zamroził wszelkie aktywa firmy i urzędników w USA.
Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział Reutersowi, że XPCC to „tajna, paramilitarna organizacja, która pełni różnorodne funkcje pod bezpośrednią kontrolą Komunistycznej Partii Chin”.