Pompeo odwołał się do doniesień, według których bank uniemożliwił dostęp do kart kredytowych i rachunków menedżerom wydawnictwa Next Media z Hongkongu. Stało się to po aresztowaniu jego założyciela na podstawie przeforsowanego niedawno przez Pekin w Hongkongu prawa o bezpieczeństwie narodowym, które według krytyków na służyć do walki ze środowiskami prodemokratycznymi.

Pompeo twierdzi także, że HSBC, którego biznes znajduje się głównie w Azji, świadczył usługi osobom objętymi sankcjami przez USA.
- Bank prowadzi zatem rachunki osób objętych sankcjami za odmawianie wolności mieszkańcom Hongkongu, jednocześnie zamykając je tym, którzy tej wolności pragną – podsumował Pompeo.
Amerykański sekretarz stanu przypomniał również, że w czerwcu HSBC zgodziło się, aby jego najwyższy rangą menedżer w Azji, Peter Wong, podpisał petycję wspierającą wprowadzenie w Hongkongu nowe prawo o bezpieczeństwie narodowym.
- Wolne narody muszą mieć pewność, że interesy korporacyjne nie są podporządkowane Komunistycznej Partii Chin i nie wspierają politycznego prześladowania – powiedział Pompeo.
Zaoferował rządowi Wielkiej Brytanii pomoc w przeciwdziałaniu taktyki zastraszania stosowanej przez władze Chin.