USA: Po nowych rekordach, ropa staniała do około 56 USD

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-04-06 06:59

Cena ropy w USA, która w poniedziałek pobiła nowy rekord wszech czasów, we wtorek spadła wyraźnie, oprawie dolara, do nieco ponad 56 dol. za baryłkę.

Cena ropy w USA, która w poniedziałek pobiła nowy rekord wszech czasów, we wtorek spadła wyraźnie, oprawie dolara, do nieco ponad 56 dol. za baryłkę.

    Na spadek wpłynęła przede wszystkim tendencja do realizowania przez kupców zysków osiągniętych na ostatniej zwyżce.

    Na rynek oddziałały także  nowe prognozy gospodarcze Unii Europejskiej, zapowiadające dalsze schłodzenie ogólnej koniunktury w Europie oraz najświeższa wypowiedź Alana Greenspana, szefa Rezerwy Federalnej, czyli amerykańskiego banku centralnego, który wyraził przekonanie, że siły rynkowe w końcu wpłyną na ograniczenie  cen ropy.

    Na New York Mercantile Exchange wskaźnikowa dla największego na świecie rynku amerykańskiego cena lekkiej ropy WTI spadła we wtorek o 97 centów, do 56,04 dol. za baryłkę (dostawa majowa).

    Kilka godzin wcześniej w Londynie na International Petroleum Exchange wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent z Morza Północnego  obniżyła się o 79 centów, do 55,44 dol. za baryłkę (dostawa majowa).

    W poniedziałek w trakcie sesji na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena kontraktów majowych na ropę surową pobiła śródsesyjny rekord wszechczasów osiągając  58,28 dol. za baryłkę, co skłoniło wielu analityków do przewidywań, iż granica 60 dolarów pęknie lada chwila.

    W poniedziałek w Londynie na IPE cena ropy Brent przekroczyła 57 dol. za baryłkę, co jest również tamtejszym rekordem wszech czasów.

    Wtorkowe pomiarkowanie nastrojów nastąpiło po ogłoszeniu przez Komisję Europejską zrewidowanych w dół prognoz  dla Europy, zapowiadających, iż tempo wzrostu gospodarczego w UE wyniesie w tym roku  1,6 proc., a nie 2,0 jak przewidywano dotąd, a w przyszłym roku będzie również nieco niższe od dotychczasowych przewidywań.

    Z kolei Alan Greenspan wpłynął miarkująco na rynek naftowy, gdy wystąpił za pośrednictwem satelity na konferencji energetycznej w San Francisco z zapowiedziami, że wysokie ceny ropy spowodują zwiększenie produkcji nośników energii i zwiększą oszczędzanie energii, co z kolei wyhamuje ceny.