Stiglitz uważa, że specjalny status dolara pozwala rządowi USA pożyczać pieniądze ponad możliwości, a spekulantom tworzyć bańki na różnych aktywach. Jego zdaniem, to pieniądze pożyczone za granicą posłużyły napompowaniu bańki na amerykańskim rynku nieruchomości.
Rząd USA pożycza pieniądze drukując dolary i sprzedając je w postaci obligacji skarbowych rządom na całym świecie, tłumaczy Stiglitz. W tym sensie, USA są największym na świecie odbiorcą pomocy finansowej. Część tych pieniędzy przepływa następnie na rynku aktywów, jak nieruchomości czy akcje, tworząc tam bańki. Bez dominacji dolara na świecie USA nie mogłyby pożyczać tak łatwo, podkreśla ekonomista.
- Świadomość, że może być trudniej pożyczać pieniądze, ograniczyłaby rozwiązłość Ameryki – twierdzi Stiglitz.
MD, moneynews.com