Według pierwotnego planu, rezultaty badań miały być opublikowane 4 maja. Obecnie, według informacji Fed ma ona nastąpić 7 maja po zamknięciu sesji na Wall Street. Opóźnienie jest wynikiem wewnętrznej debaty wśród regulatorów, o tym w jaki sposób najlepiej przekazać rynkowi dane o "formie" największych banków używając informacji dostępnych do tej pory wyłącznie organom nadzorującym. Istnieją bowiem obawy, że swoiste napiętnowanie "słabych" banków doprowadzi do reperkusji w postaci gwałtownej przeceny akcji zarówno ich samych, jak i współpracujących z nimi firm i spółek.
Celem badań było określenie w jakiej kondycji znajduje się 19 największych amerykańskich banków, które będą potrzebować dalszego wsparcia od państwa. Analizowane instytucje są w posiadaniu dwóch-trzecich aktywów i ponad połowy pożyczek udzielonych w amerykańskim systemie bankowym – poinformował Fed w notce z 24 kwietnia.
Regulator podniósł obostrzenia odnośnie minimalnego poziomu kapitałów własnych.
Na rynku już kilka dni temu pojawiły się spekulacje, że do zwiększenie swoich kapitałów zmuszony zostanie m.in. Bank of America, Citigroup i Wells Fargo.