Na amerykańskich giełdach rośnie optymizm. Inwestorzy pozytywnie przyjęli wiadomości o braku śladów zamachu terrorystycznego we wczorajszej katastrofie Airbusa w Nowym Jorku oraz o zdobyciu Kabulu przez wojska Sojuszu Północnego.
Spółki, których akcje ucierpiały w wyniku wczorajszej katastrofy lotniczej, odnotowały wyraźny wzrost kursów akcji. Stało się tak w przypadku producentów silników lotniczych, General Electric i United Technologies.
Po przekazaniu informacji o poprawie zysków drożeją papiery handlowych sieci detalicznych. W górę poszły kursy Home Depot, J.C Penny, Zale i Williams-Sonoma.
Drożeją akcje spółek z branży sieciowej oraz producentów chipów. W górę poszła cena papierów m.in. producenta serwerów Sun Microsystems, Juniper Networks, który specjalizuje się w produkcji routerów, oraz JDS Uniphase, wytwórcy chipów telekomunikacyjnych.
Kilkuprocentowe wzrosty notują udziały największych producentów elektroniki telekomunikacyjnej: Applied Micro Circuits, Texas Instruments, czy Nortel Networks.
Wyraźnie zwyżkują kursy Intela i AMD, największych producentów mikroprocesorów.
Rośnie cena papierów dotkomów, spośród których wyróżniają się zwyżkami udziały Amazon i DobleClick.
Blisko 14 proc. zdrożały akcje Compaq’a, które mocno ostatnio taniały w związku z konfliktem wokół przejęcia spółki przez Hewlett-Packarda. Analitycy Lehman Brothers uważają, że spółka ma duże szanse na zrealizowanie prognozy wyników obecnego kwartału, bez względu na powodzenie lub fiasko fuzji z HP. Tymczasem jej szansę określają na 75 proc.
Jeden z większych spadków dotknął akcje Oracle. Prezes jednego z największych na świecie producentów oprogramowania oświadczył, że spółka prawdopodobnie nie zrealizuje prognozy zysków w tym kwartale.
MD