USA: Środek tygodnia łaskawy dla inwestorów

PAL
opublikowano: 2008-08-27 22:09

Środowa sesja w Stanach Zjednoczonych okazała się dniem łaskawym dla portfeli amerykańskich inwestorów. Do ostatniej godziny indeksy wytrwale rosły, choć nie było to tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Środa była dniem publikacji wielu ważnych dla inwestorów informacji ze Stanów. Dodatkowo, na rynek systematycznie napływały niepokojące informacje o zbliżającym się z ogromną prędkością do Zatoki Meksykańskiej huraganie Gustav. Jak prognozuje amerykańskie centrum ds. huraganów, 31. sierpnia Gustav dotrze do Zatoki Meksykańskiej, z której pochodzi 1/5 amerykańskiej produkcji ropy naftowej. Ropa naftowa zdrożała do ok. 117 USD za baryłkę. Jak przewidują specjaliści, w optymistycznym scenariuszu pod koniec sierpnia dotrze tylko do 120 USD. Na razie ten poziom jest przed nami, a sztorm zbiera straszne żniwo na Haiti i Dominikanie, gdzie zginęły 22 osoby i gdzie ogłoszono stan klęski.

Kontrakty na indeksy giełd amerykańskich zapowiadały otwarcie na plusie głównie dzięki informacjom napływającym z sektora finansowego. Przed rozpoczęciem handlu w Stanach na rynku pojawiła się informacja o tym, że fundusz inwestycyjny Temasek Holdings Pte. zamierza zwiększyć swój udział w akcjonariacie Merrill Lynch do 13-14 proc. Z kolei Fannie Mae i Freddie Mac rosły po informacji, że mogą zaliczyć najwyższy zysk operacyjny od 1998 r. Inwestorom nie przeszkadzał fakt, iż pomoc ze strony rządu amerykańskiego jest wciąż wielką niewiadomą.

Również środowe dane makro sprzyjały giełdom amerykańskim. Najpierw okazało się, że indeks wniosków o kredyt hipoteczny złożonych w USA wzrósł w ubiegłym tygodniu o 0,5 proc., do 421,6 pkt. W porównaniu z ubiegłotygodniowym spadkiem indeksu o 1,5 proc., publikacja środowa miała wydźwięk pozytywny. W środę również okazało się, że w lipcu wzrosły zamówienia na dobra trwałe. Wzrost ten - o 1,3 proc. – okazał się znacznie wyższy od oczekiwań analityków, którzy szacowali wynik na poziomie + 0,2 proc. Już po rozpoczęciu sesji, po godz. 16., światło dzienne ujrzała publikacja nt. tygodniowych zapasów paliw w USA. Jak się okazało, zapasy Crude i Brent spadły o 0,1 mln baryłek, a benzyny o 1,2 mln baryłek. Analitycy prognozowali odpowiednio: +1,5 mln i -2,8 mln baryłek. Dane te nie znalazły jednak odzwierciedlenia w nastrojach amerykańskich inwestorów.

DIJA wzrósł w środę o 0,79 proc., a Nasdaq o 0,87 proc. Indeksy zamknęły dzień na poziomach odpowiednio: 11 502,51 pkt i 2 382,46 pkt.