USA wzmacnia dolara
Po dwóch dniach konsolidacji na poziomie 5,20 proc. powyżej parytetu złoty od środy ruszył raźno do góry by już w czwartek osiągnąć poziom wynoszący 6 proc. powyżej parytetu.
OBSERWUJĄC polski rynek międzybankowy przypuszczamy, że na tym poziomie może nastąpić korekta trwającego od kilku tygodni wzrostowego trendu polskiej waluty, spowodowana brakiem informacji na temat nowych, dużych prywatyzacji polskich firm oraz wynikająca z czysto spekulacyjnej chęci zrealizowania zysku. Inwestorom krótkoterminowym sugerujemy, aby rozważyli oni możliwość zabezpieczenia swoich przyszłych płatności poprzez zakupy terminowe — realizowanie zysków i związane z tym osłabienie złotego może spowodować tymczasowe podrożenie poszczególnych walut.
PODOBNIE JAK na polskim rynku walutowym również na świecie nie działo się zbyt wiele na początku tygodnia. Z jednej strony, niechęć dealerów do inwestowania w walutę europejską, z drugiej — werbalne wspieranie jej kursu przez przedstawicieli EBC spowodowało, że kurs tej waluty oscylował w okolicach poziomu 1,0200 USD. Dopiero w czwartek uczestniczący w rynku gracze zdecydowali się na dalsze osłabienie kursu euro i w wyniku wyprzedaży kurs wspólnej waluty spadł, ustalając kolejne już minimum swoich notowań na poziomie 1,0150 USD.
UWAŻAMY, że kurs euro pomału zaczyna zbliżać się do dna i możliwe będą krótkotrwałe korekty wzrostowe. O trwałym odwróceniu tendencji nie może być jeszcze mowy — kraje Unii Europejskiej nie są w stanie konkurować z USA, a psychologiczne nastawienie inwestorów do euro jest bardzo negatywne. Nie wykluczamy, że waluta europejska spadnie poniżej poziomu 1,0100 i dalej do poziomu 1,0000, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się nierealny.