USD/JPY kolejny raz broni wsparcia

Marcin R. Kiepas/X-Trade Brokers DM
opublikowano: 2008-03-14 13:43

W piątek kurs USD/JPY, podobnie jak wczoraj, spadł poniżej psychologicznej bariery 100 jenów. I analogicznie jak w czwartek, spotkało się to z kontrą popytu. Ta obrona, która następuje dzień po przełamaniu wsparcia na 101,56 jenów (dołek z 3 stycznia 2000 r.), to znaczący plus dla strony popytowej, aczkolwiek nie jest to w żadnym razie sygnał kupna USD/JPY.

Sytuacja techniczna na wykresie USD/JPY wciąż wskazuje na dominację podaży. Poza psychologiczną barierą 100 jenów, na wykresie USD/JPY brakuje istotnych wsparć aż do poziomu 80,62 jenów (dołek z 18 kwietnia 1995 r.). To sprawia, że ewentualne zdecydowane przełamanie 100 jenów może zapowiadać dynamiczną wyprzedaż dolara w relacji do jena.

Perspektywa silnych spadków USD/JPY staje się bardziej mglista, gdy spojrzeć na nią przez pryzmat korelacji japońskiej pary z rynkami akcji. Realizacja spadkowego scenariusza oznaczałaby bowiem nową falę paniki na giełdach. To cokolwiek wątpliwy scenariusz.

Ujawniona w ostatni wtorek determinacja Fed do pomocy instytucjom finansowym mającym problemy związane z kryzysem kredytowym pozwala sądzić, że Fea oraz inne banki centralne zrobią wszystko, żeby nie dopuścić do załamania rynków akcji. To mogłoby definitywnie pogrążyć gospodarkę nie tylko amerykańską, ale również światową.

Można też założyć, że słabnący do jena i euro dolar zwiększa prawdopodobieństwo interwencji walutowej. Należy pamiętać, że o ile Europejski Bank Centralny w przeszłości miał duże opory w przeprowadzaniu takich działań, to w przypadku Banku Japonii to była dość częsta praktyka.

Ostatnio na zagrożenie interwencją zwracali analitycy Morgan Stanley i Goldman Sachs. Ich zdaniem, rekordowe osłabienie dolara może sprowokować pierwszą od 13 lat skoordynowaną interwencję banków centralnych.

O godzinie 13:18 kurs USD/JPY testował poziom 100,57 jenów.