Czytasz dzięki

Usługi wykonane — nie od razu opodatkowane

opublikowano: 19-10-2015, 22:00

Sąd podpowiedział firmom z branży IT, jak spisywać umowy z klientami, aby nie mieli wątpliwości, kiedy zapłacić podatek od zrealizowanych projektów

Protokół odbioru to jeszcze nie dowód, że usługa została wykonana i pora zapłacić podatek. W każdym razie nie z punktu widzenia przepisów podatkowych dotyczących świadczeń realizowanych etapami. Powinny być przyjęte przez odbiorcę, aby móc uznać, że zegar zaczyna odliczać czas na rozliczenie z fiskusem uzyskanego wynagrodzenia. O tej zależności fiskusowi przypomniał sąd. Moment powstania obowiązku podatkowego powinien być powiązany z faktycznym zakończeniem danego etapu usługi, potwierdzonym przez usługobiorcę — wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie, który zapadł w sprawie spółki informatycznej Macrologic. Był dla niej korzystny, a przeciwny do stanowiska Izby Skarbowej w Warszawie, której interpretację firma zaskarżyła.

Zobacz więcej

Fotolia/iStock

Specyfika branży

Spór dotyczył rozliczeń podatku od towarów i usług (VAT). Po nowelizacji ustawy o tym podatku od 2014 r. obowiązek podatkowy powstaje w chwili dokonania dostawy towaru lub wykonania usługi. Istotna jest data sprzedaży, a nie wystawienia faktury, jak było wcześniej. Przepisy nie określają przy tym wyjątkowych zasad dla usług informatycznych, świadczonych zwykle w podziale na etapy. W związku z tym przedsiębiorcy mają wiele wątpliwości, czy wdrożenie kolejnego rozwiązania w każdym przypadku wymaga zapłaty VAT, jeżeli przewidziano też za to częściowe wynagrodzenie. Macrologic przyjął strategię często stosowaną w jej branży. O wykonaniu etapu usługi jest mowa wtedy, gdy odbiorca podpisze protokół odbioru lub gdy nie zgłosi uwag, najczęściej w ciągu 7 dni, co oznacza przyjęcie cząstkowej usługi (milczący aspekt). Zależnie od warunków umowy faktury są wystawiane, gdy wykonanie poszczególnych etapów zostało potwierdzone, a na dokumencie dostawy (fakturze) strony podają datę podpisania przez klienta protokołu odbioru prac. Spółka chciała się upewnić, że postępuje właściwie, i wystąpiła do warszawskiej izby o wydanie w tej sprawie interpretacji podatkowej. Ta jednak odrzuciła sposób działania Macrologica. Organ podatkowy uznał, że wystarczy, aby strony umówiły się na termin odbioru prac (harmonogram załączany jest zwykle do umowy), aby faktura mogła, a nawet powinna być wystawiona, a podatek naliczony. Według spółki, taki pogląd nie ma racji bytu, bo w branży IT zdarzają się przekroczenia terminów wykonania prac na zamówienie, szczególnie w przypadku dużych przedsięwzięć, jakimi są często istotne zmiany w oprogramowaniu. Trudno poza tym oczekiwać, że firma informatyczna będzie wystawiała faktury za wykonane lub niewykonane (w opinii klienta) usługi bez potwierdzenia odbioru prac przez zamawiającego.

Co na to zleceniobiorca

WSA uchylił interpretację skarbówki. W uzasadnieniu wyroku, do którego dotarł „PB”, sąd przeanalizował ustawę o VAT i stwierdził, że w art. 19a ust. 2 określono kryteria, które należy uwzględnić, aby uznać, kiedy świadczenia realizowane etapami są wykonane i w związku z tym powstaje obowiązek podatkowy. W tym przepisie takie poszczególne etapy nazwano przyjmowanymi częściowo usługami. Sąd kładzie nacisk na słowo „przyjmowane”. Skoro tak, dla potrzeb rozliczeń podatku nie wystarczy cząstkową usługę tylko wykonać, ale koniecznie musi ją przyjąć zleceniodawca.

— Wyrok sądu jest dla nas ważny, gdyż potwierdza poprawność realizowania przez nas usług informatycznych. Jest ważny również dla całej branży IT, ponieważ stwierdza, że zapisy harmonogramu prac nie wystarczą, aby uznać, że zostały już wykonane dla celów podatkowych. Zgodnie z orzeczeniem sądu, nie można też przyjąć, że moment wystawienia jednostronnie podpisanego protokołu odbioru usług jest podstawą do uznania wykonania usługi — komentuje Patrycja Ptaszek-Strączyńska, dyrektor finansowy w Macrologicu. Jak wyjaśnia Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy w DLA Piper, w orzecznictwie sądów administracyjnych panuje pogląd, że o tym, czy dana usługa została faktycznie wykonana, decyduje jej charakter.

cc937a7e-4287-11ea-b77f-2e728ce88125
Puls Firmy
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE
Puls Firmy
autor: Sylwester Sacharczuk
Wysyłany raz w tygodniu
Sylwester Sacharczuk
Użyteczne informacje dla mikro-, małych i średnich firm. Porady i przekrojowe artykuły, dzięki którym dowiesz się, jak rozwinąć biznes
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Ma to szczególne znaczenie w branży IT, gdzie rozliczenie dużych, wieloetapowych, rozłożonych w czasie projektów wdrożeniowych budzi poważne praktyczne wątpliwości co do prawidłowego ustalenia momentu wykonania usługi bądź jej części — mówi doradca.

Zwraca przy tym uwagę, że postanowienia umów nie mogą w sposób oderwany od zasad wynikających z ustawy o VAT określać w sposób sztuczny momentu wykonania usługi. W praktyce często jest to uzależnione od potwierdzenia jej odbiorem przez usługobiorcę na podstawie protokołu.

— Można to uznać za zgodne z przepisami, o ile istnieją podstawy do przyjęcia, że data odbioru usługi w protokole pokrywa się z datą jej faktycznego wyświadczenia. Należy mieć też na uwadze specyfikę niektórych rodzajów usług, w tym wdrożeniowych w branży IT. Pożądane jest, aby data akceptacji zleceniodawcy pokrywała się z momentem faktycznego wykonania usługi. Jednak w wielu przypadkach wystąpią różnice i ta data, a co za tym idzie, obowiązek podatkowy, może być przyjęta zbyt wcześnie lub zbyt późno — podkreśla Paweł Satkiewicz.

Doradca spodziewa się, że wyrok w sprawie Macrologicu nie jest ostatnim, jaki zapadnie w związku z takimi kontrowersjami. Daje jednak podatnikom pewne wskazówki co do prawidłowego określenia daty wykonania usługi, z czym zgadza się też adwokat Jędrzej Jakubowicz, wspólnik w kancelarii Głowacki i Wspólnicy. Adwokat zwraca przy tym uwagę, że w opinii sądu, istotny jest sposób akceptowania wykonania usługi, jaki przyjęła spółka, i to, czy wiązał się z tym obowiązek dokonywania korekt, czyli dalszego realizowania usługi.

— W takim przypadku samo sporządzenie przez strony protokołu odbioru nie stanowi wykonania usługi na podstawie art. 19a ust. 1 ustawy o VAT — podkreśla Jędrzej Jakubowicz.

Przepis jest jasny

Pewne jest, że strony nie mogą swobodnie ustalać momentu powstania obowiązku podatkowego, bo tę kwestię reguluje prawo. Jednak gdy w grę wchodzi wynagrodzenie, o powstaniu obowiązku podatkowego decyduje to, czy strony przewidziały zapłatę za wykonanie części usługi i czy zleceniodawca zaakceptował jej realizację. Adwokat podkreśla, że w tym przypadku ustawodawca jednoznacznie przyjął, że spełnienie obu tych warunków jest przesłanką powstania obowiązku podatkowego.

— Wyrok wyraźnie nakazuje ministrowi finansów, jak ma interpretować przepisy ustawy o VAT, dotyczące momentu powstania obowiązku podatkowego w przypadku odbioru usług częściowych. Dziwi, że WSA musiał interpretować tak jasno sformułowany przepis, który wyraźnie uzależnia konieczność zapłaty podatku od przyjęcia prac częściowych przez kontrahenta — komentuje Mariusz Kawczyński, radca prawny, doradca podatkowy i partner w kancelarii Kawczyński Korytkowska Partyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane