Ustawa poprawi cyfrowe zdrowie

opublikowano: 10-07-2019, 22:00

E-recepty zyskują na popularności, a e-skierowania przechodzą testy. W cyfryzacji ochrony zdrowia pomóc mają nowe przepisy.

Pacjenci w Polsce nie mogą być pewni, że dostaną w aptekach to, co im zapisano — jak informował Główny Inspektor Farmaceutyczny, problemy z dostępnością dotyczą obecnie ponad 300 leków. Resort zdrowia tłumaczy, że to „problem globalny i dotyczy także innych krajów europejskich”, a za część braków odpowiadają tzw. mafie lekowe. Deklaruje też, że na bieżąco podejmuje interwencje skutkujące wznowieniem dostępu do leków. W oderwaniu od „kryzysu lekowego” resort kontynuuje prace nad elektronizacją systemu ochrony zdrowia, którego ważnym elementem są e-recepty. Od początku tego roku wszystkie apteki w kraju mają obowiązek je przyjmować, a od początku przyszłego roku lekarze będą mieli obowiązek je wystawiać.

Pod koniec 2018 r. wiceminister Janusz Cieszyński deklarował, że
dla resortu zdrowia celem jest osiągnięcie 10 mln internetowych kont pacjenta w
ciągu roku. Wtedy kont, dających dostęp do usług e-zdrowotnych, było
kilkanaście tysięcy, teraz jest ich ponad 200 tys., ale do celu dużo brakuje.
Zobacz więcej

KWESTIA POPULARNOŚCI:

Pod koniec 2018 r. wiceminister Janusz Cieszyński deklarował, że dla resortu zdrowia celem jest osiągnięcie 10 mln internetowych kont pacjenta w ciągu roku. Wtedy kont, dających dostęp do usług e-zdrowotnych, było kilkanaście tysięcy, teraz jest ich ponad 200 tys., ale do celu dużo brakuje. Fot. WM

— Na początku roku tygodniowo wystawiano 3 tys. e-recept. Teraz to 20 razy więcej. Przekroczyliśmy już poziom 2,6 mln wystawionych e-recept. Najważniejsze jest to, że liczba lekarzy, którzy je wystawiają, stale rośnie — obecnie to już ponad 6,5 tys. lekarzy z 660 miejscowości — mówi Janusz Cieszyński, wiceminister zdrowia.

Ministerialne wsparcie

Ministerstwo podaje, że e-receptę otrzymało już prawie 550 tys. pacjentów. To przede wszystkimosoby z województwa mazowieckiego, gdzie wystawiono 45 proc. e-recept. Resort tłumaczy to tym, że właśnie w tym województwie przeprowadzono pilotażowe wdrożenie (ruszyło w maju ubiegłego roku w Skierniewicach i Siedlcach), a dodatkowo w Warszawie funkcjonuje dużo komercyjnych placówek medycznych, które szybko wdrażają nowe rozwiązania.

— W tym roku przeznaczyliśmy ponad 20 mln zł na wsparcie dla lekarzy i dofinansowanie zakupu oprogramowania gabinetowego, pozwalającego na wystawianie e-recept. Ustawa, którą przyjęła Rada Ministrów, przeznacza dodatkowe 150 mln zł na wsparcie cyfryzacji ochrony zdrowia. W ramach tych działań priorytetem jest dla nas wdrożenie e-recept we wszystkich placówkach medycznych — mówi Janusz Cieszyński.

E-recepty to część większego systemu, do którego pacjenci mają mieć wgląd za pośrednictwem internetowego konta pacjenta (IKP). Obecnie daje ono dostęp do historii wystawionych recept i wizyt lekarskich.

— Do tej pory założono ponad 200 tys. IKP. Mocno promujemy zakładanie kont pacjenta przy okazji innych cyfrowych usług publicznych. Informację o IKP otrzymał każdy, kto dostał esemes autoryzujący z Profilu Zaufanego oraz wszyscy, którzy złożyli wniosek o świadczenie 500+. Liczymy na to, że popularność usługi zwiększy się po przyjęciu rozwiązań zaproponowanych w nowej ustawie — mówi Janusz Cieszyński.

Ustawowe przyspieszenie

We wtorek, 9 lipca, rząd przyjął projekt ustawy „o zmianie niektórych ustaw w związku z wdrażaniem rozwiązań e-zdrowia”. Przewiduje on m.in., że IKP będzie można założyć w podstawowej placówce opiekizdrowotnej. Funkcjonalność konta ma zostać rozszerzona.

a9c2adc0-8c30-11e9-b683-526af7764f64
Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Chodzi m.in. o to, by móc za jego pośrednictwem wybierać lekarza podstawowej opieki medycznej. Liczymy na to, że projekt ustawy trafi do Sejmu jeszcze w lipcu i zostanie szybko przyjęty — mówi wiceminister zdrowia.

Kolejnym dużym elementem systemu e-zdrowia ma być e-skierowanie, którego pilotaż trwa w kilkunastu placówkach, m.in. w Warszawie, Tarnowie i Polanicy-Zdroju. Pod koniec ubiegłego roku wiceminister Cieszyński mówił, że pilotaż powinien zakończyć się do połowy 2019 r., ale już wiadomo, że będą konieczne kolejne testy.

— Do tej pory w ramach pilotażu zostało wystawionych ponad 1000 e-skierowań. Jego skala jest na razie ograniczona, ale powinno to się zmienić po wejściu w życie ustawy, której zapisy umożliwią wystawianie e-skierowań do szerszego spektrum placówek — mówi Janusz Cieszyński.

Trzecim filarem systemu e-zdrowia ma być elektroniczna dokumentacja medyczna. Tu prace są najmniej zaawansowane, bo rząd czekał na wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie tego, jak ma wyglądać bezpieczny system, umożliwiający dostęp do dokumentacji we wszystkich państwach członkowskich. Zalecenia te zostały przedstawione w lutym.

— Teraz pracujemy nad wytycznymi dla dostawców systemów. Chcemy je przedstawić jeszcze w tym roku, a już w przyszłym rozpocząć pilotażowe wdrożenia — mówi Janusz Cieszyński.

OKIEM LEKARZA

Nie dopychajmy e-recept kolanem

DR MICHAŁ SUTKOWSKI, członek zarządu Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce

Gdy system e-zdrowia będzie działać w całości, ułatwi to oczywiście życie pacjentom, lekarzom i farmaceutom, a e-recepty będą wygodnym i funkcjonalnym narzędziem. To jednak odległa przyszłość, a codzienna praktyka jest zupełnie inna. W Polsce wystawia się rocznie 400-500 mln recept, więc około 2 mln e-recept to kropla w morzu.

Obecnie podstawowy problem z e-receptami to problem techniczny. Pacjent musi mieć profil zaufany i IKP, musi mieć telefon komórkowy i skrzynkę e-mail, a to wszystko wcale nie jest takie oczywiste. W zakładaniu IKP brać udział mają placówki podstawowej opieki zdrowotnej, co wydaje się przerzucaniem ciężaru popularyzacji usługi na i tak już bardzo obciążony innymi obowiązkami element systemu.

Brakuje szerokiej kampanii społecznej promującej zakładanie IKP, brakuje pomysłu na to, kto miałby pomagać w zakładaniu kont — dopycha się to kolanem w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. Na popularyzację systemu potrzeba czasu i sądzę, że lekarzom powinno się pozostawić możliwość wystawiania papierowych recept.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu