Zmieniona ustawa o komornikach sądowych i egzekucji wprowadza nowy system opłat za egzekucję i daje komornikom dostęp do informacji z banków i urzędów skarbowych.
Od 1 stycznia 2002 r. podobnie jak to ma miejsce np. w Belgii, Francji i Słowacji komornicy nie będą związani z sądami stosunkiem pracy, a ich dochód będą stanowić opłaty pobierane za wszczęcie i prowadzenie egzekucji oraz zabezpieczenie roszczenia.
Nowe przepisy uprawniają komorników do żądania od organów administracji, urzędów skarbowych, banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo kredytowych, organów rentowych i spółek maklerskich informacji niezbędnych do prawidłowego prowadzenia postępowania egzekucyjnego.
— Dotąd urzędnicy zasłaniali się przepisami o tajemnicy skarbowej czy bankowej i unikali udostępniania danych o majątku i dochodach dłużników — mówi Jan Treder, przewodniczący Rady Izby Komorniczej w Gdańsku.
Zobowiązuje się też komorników do podejmowania czynności niezbędnych do skutecznego przeprowadzenia egzekucji najpóźniej w terminie trzech dni. Naruszenie terminu bądź dokonanie tylko pozornych czynności skutkuje pociągnięciem komornika do odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Zdaniem Jana Tredera, zachowanie tego terminu w sytuacji znacznego obciążenia kancelarii sprawami może się okazać dla komorników niemożliwe.
Ustawa porządkuje system opłat związanych z dochodzeniem należności przez komorników. Pozwala na zwiększenie ich samodzielności i lepsze współdziałanie z wierzycielami. Od początku 2002 r. komornicy będą mogli przed wszczęciem egzekucji środków pieniężnych wezwać wierzyciela do uiszczenia części opłaty wysokości 15 proc. (gdy egzekwowana wierzytelność nie przekracza 10 tys. zł ) i 25 proc. najniższego wynagrodzenia (przy wierzytelnościach powyżej 10 tys. zł ).
— Środowisko komorników bardzo źle ocenia nowe zasady finansowania egzekucji. Dotychczas wierzyciel musiał wnieść przed podjęciem działań opłatę wysokości 7 proc. wartości dochodzonej wierzytelności. Teraz komornik może jedynie wezwać do uiszczenia przez podmiot wszczynający postępowanie kwoty 114-180 zł. Z pewnością nie wystarczy to na pokrycie wydatków związanych z egzekucją, a przepisy nie wskazują, kto ma wyłożyć resztę — twierdzi Jan Treder.