Ustawa wyhamowała wynajem

Patrycja Otto
opublikowano: 2002-04-09 00:00

Zła sytuacja panuje na rynku wynajmu mieszkań. Pośrednicy wskazują ustawę o ochronie praw lokatorów, a dokładnie jej rygorystyczne przepisy w zakresie umów najmu, jako główną przyczynę pogorszenia sytuacji.

Jedynie osoby, dla których najem stanowi źródło dochodu, decydują się podjąć ryzyko. Wiele z nich wykorzystuje różne kruczki prawne w celu obejścia ustawy lub wynajmuje lokale bez udziału agencji.

— Straciły na tym firmy zajmujące się pośrednictwem w wynajmie lokali, ponieważ wielu klientów zdecydowało się na sprzedaż nieruchomości. Stracił też budżet państwa, bo pojawiło się wynajmowanie mieszkań „bezumowne“, w którym najemca płacił zamiast czynszu odszkodowanie, które nie podlega opodatkowaniu. Do tego stosowane są rozwiązania nie zgodne z prawem, jak wypowiedzenie in blanco, kaucje płacone w ratach, których nieuiszczenie w terminie daje podstawę do stwierdzenia, że najem nie doszedł do skutku — mówi Artur Jakubczyk.

Według przedstawicieli Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, zapowiadana zmiana ustawy znajduje się na etapie wstępnego projektu. Jest szansa, że już za dwa tygodnie zostanie on zaakceptowany przez Ministerstwo Infrastruktury.

Na razie wiadomo tylko, że nowelizacji ulegną przepisy w zakresie długości umów wynajmu, które obecnie mogą być zawierane jedynie na czas nieokreślony lub minimum na trzy lata. Zdaniem UMiRM, nowelizacja w tym zakresie jest bardzo potrzebna, ponieważ od momentu wejścia w życie ustawy zmniejszyła się liczba transakcji wynajmu na rynku nieruchomości.

Zdaniem Jerzego Kląskały, proponowana zmiana przywróci normalność w stosunkach najemcy i wynajmującego.