Ustawowy walec nabiera szybkości

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2015-11-17 22:00

Forsowana przez PiS błyskawiczna nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej, a przy okazji kilku innych ustaw, może nie poprawi legislacyjnego rekordu, ale będzie blisko wyrównania.

Dotychczasowy ustanowiła niedawno PO, wsparta przez PSL, przy okazji tzw. szlabanowej nowelizacji ustawy o autostradach płatnych. Rada Ministrów przyjęła projekt w środę 24 czerwca wczesnym popołudniem, Sejm przeleciał przez trzy czytania i uchwalił ustawę następnego dnia, Senat w minuty puścił ją bez poprawek, prezydent Bronisław Komorowski już czekał z piórem podpisowym — w efekcie nowelizacja została elektronicznie opublikowana w Dzienniku Ustaw i od razu weszła w życie w piątek 26 czerwca, po… dwóch dobach od projektu. Obecnie wniesiony przez posłów PiS projekt ustawy o działach zaistniał jako druk sejmowy w poniedziałek 16 listopada po południu i po przepędzeniu go przez trzy czytania bez jakiejkolwiek poprawki był wieczorem ustawą. Senat rozpatrzy ją dzisiaj o godz. 14 i puści migiem, a dalej wszystko zależy od dyspozycyjności prezydenta Andrzeja Dudy oraz elektronicznego ogłoszenia przez Rządowe Centrum Legislacji. Istnieje szansa, że ujrzymy ją w Dzienniku Ustaw dwie doby po zaistnieniu projektu, co umożliwi m.in. szybkie przemianowanie Krzysztofa Tchórzewskiego z ministra bez teki na ministra energii.

Zasadnicza treść ustawy nie wywołuje wielkich kontrowersji, także w klubach opozycji. Jej uchwalenie to warunek konieczny reorganizacji ministerstw. Trzy nowe działy wymienione są poniżej. Okrojony został przede wszystkim ogromny dział „gospodarka”, którym kieruje wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Ale przy okazji forsowane są cichcem także zmiany zdumiewające. PiS wyjmuje z Ministerstwa Spraw Zagranicznych tematykę… przynależności Polski do Unii Europejskiej! Ani w pisemnym projekcie, ani w debacie sejmowej nie dało się znaleźć choćby zdania uzasadnienia tego pomysłu. Bardziej szokujący jest przepis przeforsowany w dopisanej na końcu nowelizacji ustawy o wojewodzie i administracji rządowej w województwie. Jeden z warunków kwalifikacyjnych wojewody „Posiada 3-letni staż pracy w zakresie kierowania zespołami ludzkimi” zostaje zamieniony na taki: „Daje rękojmię należytego wykonywania obowiązków wojewody”. No cóż, czas rewolucyjnych zmian wymaga funkcjonariuszy, którzy mogą nie mieć pojęcia o zarządzaniu, ale muszą być żarliwi ideowo. Na podstawie tej symptomatycznej zmiany aż strach myśleć, jakich kwalifikacji nowi władcy będą wymagali od zarządów spółek skarbu państwa…