Uszczelka na wypływ zysków

opublikowano: 25-07-2017, 22:00

Walka z agresywnymi optymalizacjami, podatek galeryjny, wyższe limity amortyzacyjne dla MSP — to część zmian, które planuje fiskus na 2018 r.

Teza o drenażu polskiej gospodarki przez zagraniczny kapitał stała się nośnym hasłem ostatniej kampanii wyborczej, lansowanym przez PiS. Mowa była o grubych miliardach złotych wyprowadzanych z kraju w formie rozmaitych transferów, nie tylko dywidendy. Przez długi czas były to wyłącznie hasła. Paweł Gruza, wiceminister finansów i zdeklarowany wróg agresywnych optymalizacji podatkowych, mówi, że ministerstwo opracowuje rozproszone dane i wkrótce zacznie pokazywać wyliczenia opisujące skalę wycieku zysków z kraju. Jest przekonany, że zakończy to dyskusję na ten temat.

NIEPOGODA DLA OPTYMALIZACJI: Paweł Gruza, wiceminister finansów, mówi, że korzystny klimat dla optymalizacji podatkowych sprzed kryzysu minął i już nie wróci.
Zobacz więcej

NIEPOGODA DLA OPTYMALIZACJI: Paweł Gruza, wiceminister finansów, mówi, że korzystny klimat dla optymalizacji podatkowych sprzed kryzysu minął i już nie wróci. Fot. Marek Wiśniewski

— Gentelmani o statystyki się nie spierają — stwierdza Paweł Gruza. Na razie Ministerstwo Finansów (MF) ma ogólne wyliczenia o transferze pieniędzy z Polski do krajów UE od 2005 r. do 2015 r., obejmujące płatności z tytułu dywidend, odsetek, licencji i usług doradczych. Od wejścia Polski do Unii strumyk należności wynoszący początkowo 27,3 mld zł przekształcił się w wartki potok 66,8 mld zł w 2014 r. i 63,7 mld zł rok później. MF uważa, że część przepływów to obrót wynikający ze stosowania mechanizmów agresywnych optymalizacji podatkowych. Resort zaprezentował wczoraj swoje najnowsze pomysły na uszczelnienie systemu podatkowego przed wyciekiem ukrytych przed okiem fiskusa zysków. 2018 r. będzie stał pod znakiem walki z tego typu mechanizmami. W ramach nowelizacji ustaw o podatku CIT i PIT, ministerstwo chce od stycznia przyszłego roku uciąć możliwość kompensowania strat na rachunku kapitałowym firmy zyskami z działalności operacyjnej. Firma zapłaci podatek od zysku wygenerowanego przez podstawowy biznes. Stratę z operacji kapitałowych będzie mogła rozliczyć w ciągu 5 kolejnych lat podatkowych. Ile budżet na tym zyska, na razie nie wiadomo.

Wypływ zysków

To rozwiązanie sygnalizowane już wcześniej przez ministerstwo. Podobnie jak zapowiedź ukrócenia transferów zagranicznych z tytułu rozliczeń za dobra niematerialne: zarządcze, doradcze, reklamowe, marketingowe, księgowe, badania rynku, przetwarzania danych itp. Wczoraj pokazał bardziej szczegółowe rozwiązania. Zanim przejdziemy do detali, warto wspomnieć o danych MF o płatnościach za usługi doradcze płynących od polskich spółek córek do zagranicznych central. W 2005 r. wyniosły one 2,7 mld zł. W 2015 r. — 15 mld zł. Resort nie wie, jaka część przepływów to obrót generowany przez inżynierię podatkową. Jednak Paweł Gruza twierdzi, że trudno znaleźć wytłumaczenie, dlaczego przed kryzysem, w latach 2007-08 firmy płaciły matkom 5,6-6,3 mld zł za wiedzę ekspercką i konsulting, a kilka lat później — 2-3 razy więcej.

— Wzrost płatności nie znajduje uzasadnienia we wzroście PKB. Jest to rodzaj transferu zysków — mówi Paweł Gruza. Zysków nieopodatkowanych. Z analiz MF wynika, że w ostatnich latach maleje wartość dywidend płaconych z Polski, a rośnie strumień płatności z tytułu rozmaitych danin ponoszonych na rzecz grupy. Resort chce go przyhamować, limitując poziom, do którego płatności z tytułu kosztów usług niematerialnych można wliczyć w koszt uzyskania przychodu (KUP). Od nowego roku wyniesie on maksymalnie 5 proc. rocznego zysku. Skąd taki poziom? Resort zrobił ćwiczenie, jako poligon wykorzystując duże spółki skarbu państwa i wyszło mu, że wydatki na usługi niematerialne w sam raz mieszczą się w tym limicie. Od 5-procentowego progu obowiązywać będą dwa, a właściwie trzy wyjątki: dla kosztów poniżej 1,2 mln zł rocznie obowiązują stare zasady liczenia KUP; jeśli płatności związane są bezpośrednio z kosztami działalności, a więc w związku z wytworzeniem produktu, lub oferowaną usługą. Trzecia furtka przeznaczona jest dla profesjonalistów, księgowych, radców prawnych itp., oferujących usługi na rzecz innych firm. Opłaty na ich rzecz są wyłączone z ustawy. Resort nie podaje, ile budżet zyska na uszczelnianiu systemu z tytułu kosztów niematerialnych.

0,5 proc. podatku galeryjnego

Z nowym rokiem w wykazie danin CIT pojawi się nowy podatek, ochrzczony już podatkiem galeryjnym, którym objęte zostaną nieruchomości komercyjne (biurowce, centra handlowe o wartości powyżej 10 mln zł) w wysokości 0,5 proc. „hipotetycznego dochodu z najmu”. Minister Paweł Gruza wyjaśnia, że z obserwacji transakcji na tym rynku wynika, iż wycena kalkulowana jest na podstawie zysku generowanego przez obiekt i za minimalny poziom uznaje się 5-procentowy próg rentowności.

— Branża nie generuje wpływów podatkowych, ale jesteśmy przekonani, że ma zyski — mówi Paweł Gruza. Resort przeprowadził następującą kalkulację: jeśli nieruchomość daje 5-procentowy zysk, to przy wartości 10 mln zł daje to 500 tys. zł rocznie, z czego 95 tys. zł płaci fiskusowi. Jeśli rzeczywiście płaci, nie musi przejmować się podatkiem galeryjnym. Nową daninę zapłaci podatnik, który zysków nie generuje. Przy zastosowaniu 0,5-procentowego podatku zapłaci od modelowej, opisanej wyżej nieruchomości 50,4 tys. zł (od 10 mln zł plus hipotetyczny 5-procentowy zysk). Oprócz uszczelnień w przyszłorocznej ofercie podatkowej MF pojawią się ułatwienia dla małych i średnich firm, głównie w postaci wyższego limitu jednorazowej amortyzacji, który wzrośnie z 3,5 tys. zł do 5 tys. zł, a resort skłonny jest docelowo przystać na 10 tys. zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Uszczelka na wypływ zysków