Zdaniem Radosława Solana, doradcy inwestycyjnego w BDM PKO BP, jeśli WIG20 zdecydowanie przebije poziom 1262 pkt, to jest duża szansa na dalsze wzrosty. Jednak obawy o sposób dokapitalizowania Kompani Węglowej akcjami, które znajdują się w posiadaniu Skarbu Państwa (SP), mogą negatywnie wpłynąć na decyzje inwestorów.
— Na razie inwestorzy dyskontują ewentualne kolejne dokapitalizowanie akcjami TP SA, a także KGHM-u. Jednak SP może również pozbyć się akcji Pekao SA. Takiej możliwości gracze jeszcze nie brali pod uwagę — mówi Radosław Solan.
W ubiegłym tygodniu, w ocenie doradcy inwestycyjnego BDM PKO BP, mieliśmy do czynienia z niewielkim wzrostem całego rynku. Najlepiej zachowywały się akcje takich spółek, jak PKN Orlen, BPH PBK czy Agora.
— Po dotarciu indeksu największych spółek WIG20 do 1262 pkt doszło do korekty. Jeśli jednak nastąpi zdecydowane wybicie w górę powyżej tego poziomu, to możemy liczyć na dalsze wzrosty — mówi doradca inwestycyjny BDM PKO BP.
Głównym motorem wzrostu będą przede wszystkim banki i sektor IT. Natomiast godnymi polecenia uważa Agorę, której akcje w dalszym ciągu powinny zyskiwać na wartości.
— Gracze powinni jednak obserwować Pekao SA, gdyż SP jest w posiadaniu blisko 6,9 mln akcji tego banku, które może przekazać Kompanii Węglowej. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku TP SA. Natomiast inwestorzy powinni w najbliższym czasie unikać większego zaangażowania się w walory miedziowej spółki KGHM — ostrzega Radosław Solan.
Inwestorzy mogą się obawiać nie tylko dokapitalizowania przez SP Kompanii Węglowej akcjami KGHM-u, ale również żądań płacowych związków zawodowych. Mogą one bowiem próbować przeforsować w spółce miedziowej podwyżki płac, które nie będą zależne od efektywności pracy. Według doradcy inwestycyjnego BDM PKO BP, korelacja między naszym rynkiem a zagranicznymi będzie się zwiększać. Przede wszystkim będzie to spowodowane zbliżającym się sezonem publikacji wyników kwartalnych spółek w USA.
— Pojawia się coraz więcej opinii, że wyniki te będą lepsze od wyników finansowych z pierwszego kwartału. Może to znaleźć swoje pozytywne odbicie również na naszym rynku giełdowym — mówi Radosław Solan.