Uwaga na handel z Grecją

opublikowano: 19-08-2015, 22:00

Nasi kluczowi partnerzy eksportowi — Niemcy, Wielka Brytania i Czechy — nie mają większych problemów ze wzrostem liczby upadłości — wynika z raportu firmy Atradius, dotyczącego prognoz upadłości firm w tym i w przyszłym roku w 22 krajach Europy.

 Nie wszędzie jednak jest tak wesoło. W naszym regionie w trudnej sytuacji znajdują się choćby Węgry — liczba upadłości jest tam wysoka i nadal będzie rosła.

— To wynik m.in. prowadzonej polityki gospodarczej w tym kraju. Z drugiej strony warto pamiętać, że upadłość kontrahenta na Węgrzech jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi windykacji. Stosowana jest jako alternatywa wobec procesów sądowych o zapłatę. Postępowanie upadłościowe w tym kraju jest bowiem tanie, szybkie i podnoszące skuteczność odzyskania należności — tłumaczy Włodzimierz Szymczak, dyrektor zarządzający Atradius Collections w Polsce. Jego zdaniem, szczególną ostrożność należy wykazać przy współpracy handlowej z greckimi firmami, gdzie liczba bankructw wzrośnie drastycznie.

— Do tego windykacja należności przebiega tam opornie, czemu winny jest m.in. skostniały system sądowniczy — zwraca uwagę Włodzimierz Szymczak. Uważać warto także na Szwajcarię, która traci na silnym franku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu