Strażnik prawa na giełdowym podwórku (KNF) wydał we wtorek zaskakujący komunikat. Przypomina w nim, że na piątkowej sesji wygasa kolejna seria kontraktów terminowych na WIG20. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że blisko 40 proc. wszystkich otwartych pozycji na futures należy do jednego inwestora — zagranicznej instytucji finansowej. Nie ujawniono, o kogo chodzi. Wiadomo jednak, że inwestor zajął pozycję krótką. To oznacza, że na rynku akcji przewiduje w najbliższych dniach spadki.
"Przyjęte przez inwestorów instytucjonalnych strategie i zaobserwowany poziom koncentracji krótkich pozycji mogą stwarzać ryzyko pojawienia się dużej podaży akcji spółek należących do WIG20 w ostatniej godzinie piątkowych notowań, która jest podstawą do wyznaczenia ostatecznego kursu rozliczeniowego kontraktów" — ostrzega inwestorów KNF.
Obecnie na warszawskiej giełdzie obserwujemy niską płynność na rynku akcji oraz wysoką, w porównaniu z rynkiem kasowym, wartość obrotów kontraktami terminowymi na WIG20. Krótka sprzedaż akcji nie działa (sprzedaż pożyczonych papierów, w celu ich tańszego odkupienia).
"A to uniemożliwia arbitraż polegający na jednoczesnym zajęciu długiej pozycji na kontraktach terminowych na WIG20 i krótkiej pozycji na rynku kasowym" — czytamy w komunikacie KNF.
W poniedziałek na rynku grudniowych kontraktów terminowych na WIG20 inwestorzy mieli 90,1 tys. otwartych pozycji (tzw. LOP). Przypomnijmy, że jeszcze miesiąc temu 10-sesyjna średnia wynosiła zaledwie 50 tys. Tzw. LOP zaczął dynamicznie rosnąć po cudo-fixingu z 12 listopada. Przypomnijmy, że wtedy duży inwestor sztucznie zawyżył wartość krajowych indeksów, rzucając w końcówce sesji (na kończącym sesję fixingu) potężne zlecenie kupna na akcje największych polskich firm. KNF ustaliła później, że zleceniodawcą koszykowego zlecenia był JP Morgan. Podejrzewa go o manipulację.
Całej sprawie przyglądają się władze warszawskiej giełdy. GPW wydała nawet specjalny komunikat. Uspokaja inwestorów, że prawdopodobieństwo zaistnienia zagrożenia bezpieczeństwa i pewności obrotu jest niskie.
"GPW zidentyfikowała możliwe scenariusze wydarzeń na rynku terminowym i na rynku akcji, które mogą pozostawać w związku ze znaczną koncentracją pozycji w kontrakcie na WIG20" — napisano w komunikacie.
"Niemniej, działając z najwyższą starannością w celu zapewnienia ochrony
inwestorów, jesteśmy przygotowani do zastosowania odpowiednich środków
łagodzących lub nawet eliminujących ewentualne ryzyka" — dodają władze
GPW.