Uwaga na tajemnice wynoszone przez pracowników

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2016-10-03 22:00

Najczęściej pracownik zabiera z firmy chronione dane, aby zrobić z nich własny użytek. Wiele firm przegrywa sądowe procesy w tych sprawach z własnej winy

Na wdrożenie postanowień unijnej dyrektywy służącej ochronie tajemnic przedsiębiorstw Polska ma czas do połowy przyszłego roku. Wiele z tych rozwiązań jest już dobrze znanych z przepisów obowiązujących w naszym kraju — i są one dość dobrze oceniane przez prawników. Sprawdzają się od grudnia 1993 r., kiedy weszła w życie nowa ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Problem z tą ochroną leży raczej w działaniach samych zainteresowanych.

PREWENCJA: Ustalanie kar umownych za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa przez kontrahenta jest powszechną praktyką. — Kary mają pełnić funkcję prewencyjną, zwiększać świadomość znaczenia naruszenia czyjejś tajemnicy i odstraszyć przed wykorzystaniem pozyskanej informacji — wyjaśnia radca prawny Marek Oleksyn z kancelarii CMS.
ARC

— Mamy wrażenie, że świadomość znaczenia ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa rośnie, ale nie we wszystkich branżach jednakowo — zauważają adwokat Karina Zielińska i radca prawny Marek Oleksyn z kancelarii CMS.

Mleko się wylało

Przedstawiciele kancelarii CMS mówią, że największa waga jest przykładana do tych kwestii w sektorach, w których przeznacza się duże nakłady na innowacje albo zasadnicza działalność opiera się na nowatorskich rozwiązaniach oraz inwestycjach w badania i rozwój. W innych branżach nadal ta ochrona jest często niewystarczająca. Skutki zaniedbań trudno zmierzyć. Można jednak sobie wyobrazić, co oznacza np. dla cukiernika przekazanie przez pracownika innej firmie stosowanej od pokoleń receptury ciasta o niepowtarzalnym smaku, z którego słynął tylko ten jedyny zakład. Problem w tym, że po ujawnieniu na zewnątrz tajników czyjejś działalności gospodarczej sytuacji nie można już naprawić.

— Można podnosić roszczenia do sprawcy w związku z wyrządzoną szkodą, ale sytuacja często jest nieodwracalna. W wielu przypadkach nie da się usunąć skutków naruszenia tajemnicy — mówi Marek Oleksyn.

Żeby dochodzić swoich praw, przedsiębiorca musi przede wszystkim sam zadbać o swoje cenne informacje. Prawo wyraźnie tego wymaga. Podstawowym przepisem jest art. 11 wspomnianej ustawy.

— Zdefiniowano w nim, co należy rozumieć jako tajemnicę przedsiębiorstwa. Po pierwsze, są to informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne lub inne informacje o wartości gospodarczej dla danej firmy. To jednak nie wystarczy. Zostaną one uznane za chronione tylko pod warunkiem, że przedsiębiorca podjął niezbędne działania dla zachowania ich poufności. Katalog danych, które mogą być objęte tajemnicą, jest otwarty. Może to być receptura, sposób produkcji wyrobu, lista klientów, wykaz źródeł zaopatrzenia czy plan marketingowy. Nie będą one jednak traktowane jak tajemnica, jeżeli nie przedstawiają dla firmy wartości handlowej i nie zostaną odpowiednio zabezpieczone przed nieuprawnionymi osobami. Te kryteria muszą być spełnione łącznie — podkreśla radca.

Uwaga na negocjacje

Wiele firm stara się rozszerzyć lub uszczelnić tę ochronę w trakcie negocjowania umów z kontrahentami. Ustalają, że nie tylko treść umowy jest tajemnicą, ale też poszczególnie załączniki czy nawet fakt jej zawarcia.

— Na etapie negocjowania kontraktu można doprecyzować, w jaki sposób strony zapewnią ochronę, np. czy określoną informację można przedstawić spółkom z grupy, a jeżeli tak, to jakie kroki trzeba podjąć, aby zachować jej poufność — i kto z personelu może mieć do niej dostęp.

Można pójść dalej i przewidzieć, że określone osoby w firmach muszą podpisać zobowiązanie do zachowania poufności. Wreszcie ustalić karę umowną, co jest powszechną praktyką, bo nie zawsze jest łatwo określić wysokość szkody wynikającej z naruszenia tajemnicy — wyjaśnia Marek Oleksyn.

Wysokość kar zależy m.in. od rodzaju umowy i jej wartości. Mają one zwiększać świadomość znaczenia naruszenia czyjejś tajemnicy i odstraszać przed wykorzystaniem pozyskanej informacji. Kwoty są różne — 10 tys. zł, 100 tys. zł, czasami milion i wyższe, gdy jakaś informacja jest podstawą biznesu prowadzonego przez firmę. Zwykle kara przewyższa wartość ewentualnej szkody.

— Kara nie może być jednak rażąco wygórowana. Prawo cywilne przewiduje możliwość jej miarkowania. Sąd może ją obniżyć, gdy uzna zarzuty pozwanego za zasadne. Z naszych obserwacji wynika, że stosowane kary umowne są raczej adekwatne do naruszeń i potencjalnej skali ich skutków — stwierdza Karina Zielińska. Podpisanie porozumienia o zachowaniu poufności jeszcze nie obliguje do zawarcia umowy o współpracy. Warto je jednak sformułować.

— Jeżeli kontrahent odmawia podpisania porozumienia przed przystąpieniem do negocjacji, powinien być to sygnał pozwalający przypuszczać, że jego zamiary mogą nie być do końca uczciwe — zauważa Monika Kamińska, specjalista ds. bezpieczeństwa informacji w Impel Business Solutions. Sygnał do zastanowienia. Podczas negocjacji przedsiębiorca w dobrej wierze opowiada o procesie produkcyjnym, dostawcach i podwykonawcach, aby przedstawić swoją ofertę w najbardziej korzystny sposób.

— W takich sytuacjach mamy często do czynienia z tak zwanym szpiegostwem gospodarczym — mówi Monika Kamińska.

Kto i dlaczego

Z obserwacji przedstawicieli kancelarii CMS wynika, że sądowych spraw o naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa przybywa, ale nieznacznie. Analiza dostępnego orzecznictwa wskazuje też, że naruszenia bywają skutkiem zarówno nieświadomego ujawnienia chronionych informacji, jak i zamierzonych działań.

— Obecnie najczęściej spotykanym przypadkiem naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa jest wykorzystanie informacji chronionych przez byłych pracowników w celu podjęcia działalności konkurencyjnej. Posiadanie informacji o klientach, cenach, warunkach umów, technologii produkcyjnej, dostawcach czy wykorzystywanych materiałach może znacząco wpłynąć na konkurencyjność nowo powstałej firmy — stwierdza przedstawicielka Impel Business Solutions. Jednocześnie zwraca uwagę, że podjęcie przez byłego pracownika działalności gospodarczej w podobnym lub takim samym obszarze nie zawsze stanowi naruszenie zasad ustawy o nieuczciwej konkurencji.

— Aby dochodzić praw z racji naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa, pracodawca musi dowieść, że informacje wykorzystane przez byłego pracownika były objęte tajemnicą i pracownik był o tym poinformowany. Ten warunek to jeden z najczęstszych powodów, dla których uzyskanie roszczeń jest niemożliwe lub bardzo trudne i czasochłonne. Znaczna część firm, zwłaszcza małych i średnich, nie wdraża procedur zapewniających bezpieczeństwo informacji poufnych, w tym także tajemnicy przedsiębiorstwa — mówi Monika Kamińska.

Przywołuje przy tym wyrok Sądu Najwyższego z 3 października 2000 r. (sygn. akt I CKN 304/00). Sąd orzekł: „Wykorzystanie przez pracownika we własnej działalności gospodarczej informacji, co do których przedsiębiorca (pracodawca) nie podjął niezbędnych działań w celu zachowania ich poufności, należy traktować jako wykorzystanie powszechnej wiedzy, do której przedsiębiorca nie ma żadnych ustawowych uprawnień”. Monika Kamińska zwraca uwagę, że wewnętrzne dokumenty powinny jasno określać, co stanowi tajemnicę, kto ma prawo dostępu do poszczególnych informacji i w jaki sposób należy je chronić przed osobami nieuprawnionymi. Dobrą praktyką jest podpisywanie z pracownikami umów o zachowaniu poufności i przyjmowanie ich oświadczeń o zapoznaniu z obowiązującymi procedurami.

— Czasami warto tak zorganizować procesy w firmie, żeby pracownik miał dostęp jedynie do niektórych informacji adekwatnych do jego zadań. Jeśli na zewnątrz wypłynie tylko część danych, np. o składzie produktu, taka wiedza nie wystarczy konkurencji do stworzenia analogicznego wyrobu — radzi Karina Zielińska.

Nowa rekompensata

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa) przed ich bezprawnym pozyskiwaniem, wykorzystywaniem i ujawnianiem nie zmienia zasady, że firma musi wprowadzić system ochronny, aby objęte nim dane można było uznać za tajemnicę firmy. Rozszerza przy tym katalog informacji mogących ją stanowić, ale nadal to przedsiębiorca decyduje, co nią jest. Jedno z nowych dodatkowych rozwiązań ochronnych dyrektywy może zapewnić większą poufność także w trakcie postępowań sądowych. Ogranicza ono grono osób posiadających prawo dostępu do akt sprawy oraz udziału w rozprawach i posiedzeniach, podczas których mogą zostać ujawnione tajemnice przedsiębiorstwa.

— Polskie przepisy postępowania cywilnego przewidują już pewną ochronę, np. dopuszczając posiedzenie przy drzwiach zamkniętych, gdy istnieje możliwość ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa lub w odniesieniu do postępowania przed sądem ochrony konkurencji i konsumentów — wyjaśnia Marek Oleksyn.

Interesującym rozwiązaniem jest ponadto wprowadzenie dyrektywą nowego rodzaju świadczenia pieniężnego za niezawinione naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. To rekompensata pieniężna stosowana wtedy, gdy tradycyjne czynności naprawcze (jak np. zakaz produkcji towarów wytworzonych z wykorzystaniem tej tajemnicy) spowodowałyby niewspółmierną szkodę dla sprawcy, a rekompensata byłaby zadowalająca. Podobne rozwiązanie jest znane z prawa własności przemysłowej i odnosi się do naruszenia patentu, znaku towarowego lub wzoru.

— W ten sposób przy stwierdzeniu naruszenia tajemnicy uwzględniony też zostaje fakt, że jej złamanie nie było zamierzone. Według obecnego prawa polskiego podobna zasada świadczenia pieniężnego, określona jako stosowne wynagrodzenie, może być stosowana jedynie wtedy, gdy w ogóle nie doszło do naruszenia, tzn. gdy domniemany sprawca nabył chronione informacje od osoby nieuprawnionej, ale działał przy tym w dobrej wierze i na podstawie odpłatnej czynności prawnej — podkreśla radca.

Jego zdaniem, niewątpliwym plusem dyrektywy jest też to, że w transakcjach transgranicznych tajemnica przedsiębiorstwa będzie w poszczególnych państwach członkowskich chroniona na takim samym poziomie jak w Polsce. Dotychczas bywało z tym różnie, a wdrożenie dyrektywy ujednolici zasady.

Zabezpieczenia z dyrektywy

Dyrektywa unijna wprowadza dodatkowe uprawnienia dla przedsiębiorcy, którego tajemnicę naruszono w trakcie postępowania przed sądem. Może on wnioskować np. o: tymczasowe zaprzestanie lub zakaz wykorzystywania lub ujawniania tajemnicy przedsiębiorstwa, zakaz produkcji, oferowania, wprowadzania do obrotu lub użytkowania towarów stanowiących naruszenie bądź ich przywozu, wywozu lub przechowywania, zajęcie towarów, w stosunku do których istnieje podejrzenie, że stanowią naruszenie. Monika Kamińska z Impel Business Solutions wyjaśnia, że regulacje te pozwalają na zabezpieczenie interesów poszkodowanego na początku postępowania. Jeżeli będzie się ono przedłużało, przedsiębiorca nie poniesie dodatkowych strat.

Roszczenia i kary

Gdy dojdzie do czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać m.in.: zaniechania niedozwolonych działań, usunięcia skutków niedozwolonych działań, naprawienia wyrządzonej szkody, wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści. Zgodnie z ustawą, grzywna, kara ograniczenia wolności albo jej pozbawienia do 2 lat grożą osobom, które: wbrew swoim obowiązkom ujawniają innym lub wykorzystują we własnej działalności gospodarczej tajemnice firmy, wyrządzając tym poważną szkodę przedsiębiorcy, uzyskawszy bezprawnie informację stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa, ujawniają ją innej osobie lub wykorzystują we własnej działalności gospodarczej.