Od kilku lat Polska zaczęła realnie nadrabiać olbrzymie zaległości w infrastrukturze drogowej. Miejmy nadzieję, że po zmianach w GDDKiA pójdzie to sprawniej niż dotychczas. Mamy po czym jeździć, więc pojawia się naturalna kwestia: jak jeździć. Na nowoczesnych autostradach nadal króluje rozwiązanie z ubiegłego wieku, czyli manualny pobór opłat. Konieczność podjazdu do budki, wyliczanie pieniędzy, pobieranie biletu, otwieranie szlabanu — wszystko to trwa i powoduje utrudnienia w ruchu. Ręczny pobór służy chyba tylko utrzymywaniu archaicznych miejsc pracy.
Najwyższy czas na gruntowne zmiany i w tym zapomnianym obszarze. Trzy lata temu udało się skończyć w Polsce z fikcją winiet dla ciężarówek, po wprowadzeniu automatycznego poboru opłat. Podobnie wygodny system elektroniczny przydałby się kierowcom aut osobowych. Na dłuższą metę z pewnością będzie on bardziej opłacalny niż utrzymywanie budek i szlabanów. A upłynnienie ruchu oraz wygoda dla kierowców to wartości trudno policzalne, ale bezcenne.