Uznanie wyroku za dwa tygodnie

Marcin Goralewski
opublikowano: 2005-12-22 00:00

Brak decyzji sądu w sprawie uznania wyroku trybunału arbitrażowego wywołał spadek ceny akcji Elektrimu. Wcześniej mocno drożały.

Za dwa tygodnie, 4 stycznia o godzinie 14.00, warszawski Sąd Apelacyjny wyda orzeczenie dotyczące uznania na terenie Rzeczpospolitej Polskiej wyroku wiedeńskiego trybunału arbitrażowego. Zdaniem zarządu Elektrimu, werdykt ostatecznie potwierdzi, że to właśnie ta spółka jest prawowitym właścicielem 48 proc. udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).

Prawnicy walczą...

Wczoraj, podczas kilkugodzinnych obrad, prawnicy Elektrimu Telekomunikacji (ET), firmy kontrolowanej przez francuski koncern medialny Vivendi, do której Elektrim wniósł kilka lat temu udziały PTC, przekonywali, że rozumowanie warszawskiej spółki giełdowej jest błędne. Sąd pierwszej instancji uznał wiedeński wyrok, wobec którego apelację złożyła prokuratura oraz oczywiście ET.

— Po gruntownej analizie doszliśmy do wniosku, że przez pozbawienie ET możliwości uczestnictwa w sprawie mogło dojść do naruszenia prawa. Dlatego wnioskuję o ponowne rozpoznanie wniosku przez sąd pierwszej instancji — rozpoczęła Sylwia Morawska, prokurator okręgowy.

Później swoje racje przedstawiali prawnicy ET.

— Gdybyśmy brali udział w postępowaniu, sąd mógłby podjąć inną decyzję. Wnosimy o oddalenie uznania, uchylenie decyzji sądu i ponowne rozpatrzenie — mówił mecenas ET.

Później prawnicy ET przedstawili swoje racje. Ponownie pojawił się argument, że trybunał wiedeński nie mógł orzekać w sprawach ET, bowiem nie posiada takiej jurysdykcji (co trybunał sam przyznał), więc papiery PTC nadal kontroluje ET.

— Nie ma jurysdykcji, bowiem trybunał orzekł, że ET nigdy nie było wspólnikiem PTC. Proszę zaznajomić się z uzasadnieniem wyroku. Koledzy podnoszą argument, że ktoś pozbawia ich prawa własności. Otóż jest to niemożliwe, bowiem nie można pozbawić prawa własności kogoś, kto nigdy nie był właścicielem. ET niepotrzebnie też zwraca uwagę na wykładnię wyroku. Postępowanie toczy się przecież tylko w zakresie uznania wyroku sądu zagranicznego — odpowiadali prawnicy ze strony Elektrimu.

...a kurs spada

Zniecierpliwieni wydarzeniami wokół Elektrimu wydają się giełdowi inwestorzy. Po wczorajszym porannym wzroście ceny akcji (nawet o 9,9 proc., do 4,20 zł), pewnie jeszcze na fali niedawnego bezterminowego odroczenia rozprawy upadłościowej, inicjatywę przejęli sprzedający. Cena papierów spadła nawet o 4 proc., do 3,86 zł.