Jego zdaniem, akcje na wspomnianych giełdach mogą spaść lub wzrosnąć o 20 proc. w tym roku.
„Mamy za sobą najlepszy rok w historii rynków wschodzących, konieczna jest przerwa” – mówi w wywiadzie dla agencji Bloomberg, prezes i szef działu inwestycji w Emerging Markets Management, zarządzającej aktywami o wartości 13 mld USD.
„Nie należy w bieżącym roku oczekiwać zarówno paniki porównywalnej do 2008 r., jak i fantastycznych zysków jak w 2009 r.” – ocenia Agtmael.
Van Agtmael twierdzi, że małe spółki z krajów rozwijających się mogą być wśród najlepszych inwestycji w 2010 r. po tym jak indeks MSCI Emerging Markets stracił 0,6 proc. w bieżącym roku po rekordowym 75-proc. zysku w 2009 r.
„Małe spółki w dużych krajach pokazały w minionym roku, że są naprawdę bardzo atrakcyjne” – dodaje były urzędnik Banku Światowego.
WST, Bloomberg