Produkująca routery firma Vanguard chce pozyskać w Polsce siedmiu nowych partnerów, którzy sprzedawaliby jej sprzęt.
Dzięki nim i urządzeniu Guardian chce też wejść na rynek monitoringu i ochrony.
W rok po odkupienia działu Multiservice Networks od grupy Motorola przez Platinum Equity Holdings powstała firma Vanguard Managed Solutions, która chce mocniej zaistnieć na polskim rynku. Niedawno otworzyła biura w Warszawie. Teraz planuje rozbudowę sieci partnerskiej.
— Szczególne znaczenie ma dla nas współpraca z wrocławską firmą AB. W sumie mamy jednak w Polsce 13 partnerów, a ich liczbę chcemy zwiększyć do 20 —- mówi Jan Polak, dyrektor regionalny Vanguard na Polskę.
Vanguard produkuje głównie routery. We wszystkich tego typu urządzeniach tej firmy można zainstalować karty dźwiękowe, tak aby mogły być wykorzystywane do transmisji głosu w technologii VoIP. Vanguard nie zamierza jednak poprzestać na na dostarczaniu urządzeń do budowy sieci komputerowych. Chce wejść w segmenty rynku, w których ani jako dział Motoroli, ani jako samodzielna firma nie był dotychczas obecny.
— Chodzi głównie o rynek monitoringu i ochrony. Chcemy na nim zaistnieć poprzez urządzenie Guardian — zaznacza Jan Polak.
Guardian nazywany jest przez producenta wideotransmiterem. Można do niego podłączyć osiem kamer. Jeśli pracują one 24 godz. na dobę, twardy dysk urządzenia pozwala na zarejestrowanie wyników ich tygodniowej pracy z jakością 15 klatek na sekundę. Jakość nagrania można przy tym regulować. Obraz zapisywany jest w formatach Real Time Player lub Quick Time. Archiwizacja nagrań może odbywać się w wyniku bezpośredniego podłączenia do sieci komputerowej lub przez wbudowany serwer FTP. Zasadniczą wadą urządzenia wydaje się tylko jego cena. Dla użytkownika końcowego wynosi ona 6,4 tys. USD (25,6 tys. zł).
— Jeśli wziąć pod uwagę możliwości Guardiana, to wcale nie jest drogo. Zarządzanie kasetami wideo, których z reguły używa się do archiwizacji nagrań, jest przecież bardzo kłopotliwe — twierdzi Jan Polak.
