Business Centre Club alarmuje, że polskie firmy mogą dużo stracić z powodu wielu złych przepisów o VAT, które proponuje rząd.
Wczoraj Business Centre Club (BCC) wytknął rządowi szereg niekorzystnych dla obrotu gospodarczego regulacji, zawartych w projekcie nowej ustawy o podatku VAT, nad którą prace trwają w Sejmie.
— Ten projekt ma wiele wad. Dostosowanie się firm do tych przepisów może przebiegać w sposób niezwykle dramatyczny. Dlatego apelujemy do posłów o poprawienie złych zapisów, póki jeszcze czas — mówi Tomasz Uchman, członek zarządu BCC.
Kardynalny bubel
Przedsiębiorcy z BCC podali przykłady najbardziej niekorzystnych rozwiązań. Wskazali m.in. na brak możliwości odliczenia VAT od zakupu gruntów pod inwestycje, o czym już kilkakrotnie pisał „PB”.
— Obciążając zakup gruntu podatkiem VAT, projektodawca nie przewidział prawa do odliczenia tego podatku. Odliczyć go można byłoby tylko przy zakupie środków trwałych lub wartości podlegających amortyzacji. A przecież grunty amortyzacji nie podlegają. To rozwiązanie zmniejszy opłacalność obrotu nieruchomościami — mówi Tomasz Uchman.
Brak czasu
Ustawa prawdopodobnie wejdzie 1 maja 2004 r. BCC obawia się, że firmy nie będą mieć czasu na zapoznanie się z nowymi przepisami, a to uniemożliwi im spełnienie wielu obowiązków, jak np. posiadanie numeru NIP z prefiksem krajowym. Niepokój organizacji budzi też brak wyjaśnień, jak należy traktować np. umowy-zlecenia zawarte pod rządami starej ustawy, a które, zgodnie z projektem, zostaną objęte VAT. BCC postuluje też zrównanie opodatkowania wszystkich zaliczek niezależnie od ich wielkości, przywrócenie prawa do odliczania VAT również w miesiącu następującym po miesiącu otrzymania faktury. Obawy o wzrost kosztów rozliczeń podatkowych powodować będzie, zdaniem BCC, roczne rozliczanie podatku (teraz miesięczne).
Dalsze prace w sejmowej Komisji Finansów ruszą w styczniu.