Do 25 czerwca przedsiębiorcy muszą złożyć pierwszą deklarację VAT. Niestety, mogą mieć z tym problemy.
Prawidłowa dokumentacja jest kluczem do rozliczenia nowego podatku od towarów i usług. W związku z tym, że już zbliża się pierwsza, historyczna deklaracja w tym podatku, musimy zacząć nasze rozważania od najważniejszych problemów związanych z dokumentacją tego rozliczenia. Ogólnie wiemy, że podobnie jak poprzednio, na podstawie określonych dokumentów będziemy prowadzić ewidencję, która pozwoli nam w deklaracji wykazać podatek należny, który następnie będziemy zmniejszać o podatek naliczony, aby ustalić zobowiązanie albo uzyskać zwrot różnicy podatku.
Jak zwykle wszystko jest bardziej skomplikowane, więc na wstępie tylko wymienimy dokumenty, które dają prawo do odliczenia. Można podzielić je na następujące grupy:
- dokumenty wystawione pod rządami starej ustawy o podatku od towarów i usług,
- dokumenty wystawione na podstawie nowej ustawy.
Faktury sprzed akcesji
Zacznijmy od tych pierwszych. Bezsporne jest to, że jeśli takie dokumenty, jak:
- faktury VAT i faktury VAT-MP — wystawiane przez dostawców oraz wiążące się z nimi faktury korygujące,
- faktury VAT-RR, faktury VAT-RR korekta, które wystawia kupujący,
- dokumenty celne i decyzje organów celnych,
były wystawione przed 1 maja, a podatnik otrzymał je albo wystawił przed tą datą, służą odliczeniu również za maj 2004 r., jeżeli spełnione są także szczególne warunki odliczenia (np. zapłata bezgotówkowa w przypadku faktury VAT-RR). Jest to możliwe jednak tylko wtedy, gdy pod rządami starej ustawy dawały one prawo do odliczenia. Dotyczy to także dokumentów wymienionych w pkt 1 i 3, gdy zostały one wystawione lub wydane przed tą datą, a podatnik otrzymał je w maju.
Znacznie gorzej jest w przypadku, gdy dokumenty celne zostały wydane i doręczone po tej dacie, lecz określają „VAT graniczny” jeszcze na podstawie „starej ustawy”. Ich wadliwość prawna jest oczywista, bo ustawa z 8 stycznia 1993 r. została uchylona 1 maja 2004 r. Podatnicy słusznie pytają, czy można z nich odliczyć podatek naliczony? Formalnie raczej nie, bo skoro nie ma obowiązku podatkowego, to nie ma zobowiązania podatkowego, czyli nie ma również podatku naliczonego. W praktyce jednak „rzecz przejdzie bokiem”: podatnicy zapłacą graniczny VAT, a następnie odliczą.
Bezsens uproszczenia
Nowego VAT nie ominęła dewastacja systemu podatkowego, którą u nas nazywa się ich „upraszczaniem”. Choć nawet nie mamy prawa uprościć unijnej wersji VAT i wydaje się wręcz niemożliwe (wszystkie dotychczasowe zmiany tego podatku, zwłaszcza w związku z likwidacją granic celnych, powodowały jego rozbudowę), nasze „uproszczenia” jak zwykle prowadzą tylko do dalszej komplikacji życia. Rzecz również dotyczy faktur VAT: formalnie nikt ich nie musi podpisywać (nawet wystawca!). Zapomniano jednak, że z faktury VAT odlicza kupujący i jest mało prawdopodobne, że jakikolwiek odpowiedzialny księgowy odliczy z kawałka papieru, który nawet nie ma autora: skąd będzie wiedział, że jest to dokument wystawiony przez tę firmę? Dlatego też machnijmy ręką na te pomysły (co zresztą zrobili chyba wszyscy podatnicy) i podpisujmy wystawione faktury, bo potem przeżyjemy gehennę potwierdzającą (pisemnie), że jest to nasz dokument.
Wiadomo również, że kupujący nie musi podpisywać faktur VAT. Obecnie kupujący odsyłają kopię faktury bez podpisu z adnotacją, że nie podpisali jej, bo nie muszą. Formalnie mają rację. Gdy również będą dobrowolnie honorować jej treść, nic złego się nie stanie. Gorzej gdy nie, i odmówią zapłaty twierdząc, że faktura podaje treść z nimi nie uzgodnioną. Wtedy zaczną się spory o zapłatę, a znając skuteczność naszego sądownictwa, wszyscy to widzą czarno.
Prof. Witold Modzelewski prezes Instytutu Studiów Podatkowych