Choć budujący falochrony mogą spać spokojnie, problem z naliczaniem VAT w branży morskiej nie zniknął.
Firmy hydrotechniczne i urzędy morskie odetchnęły — minister finansów wydał ostatecznie interpretację ogólną dotyczącą usług związanych z modernizacją falochronów (zerowa stawka VAT może być stosowana przy remontach i przebudowach, jeżeli usługi te dotyczą utrzymania akwenów portowych i torów podejściowych w odpowiednim stanie). Interpretacja oznacza bowiem, że firmy, które realizowały takie projekty, nie będą musiały uiszczać odsetek karnych za ostatnich pięć lat, gdy płaciły preferencyjną — 0-procentową stawkę VAT. Urzędy morskie natomiast nie muszą się obawiać, że modernizacje falochronów podrożeją.
Niejasne tory...
Mimo pomyślnej dla branży interpretacji przepisów podatkowych niektóre kwestie związane z VAT przy usługach dotyczących utrzymania akwenów portowych i torów podejściowych wciąż pozostają niejasne.
— Urzędy skarbowe wszczęły kontrole w firmach realizujących utrzymanie obiektów oznakowania nawigacyjnego oraz usługi polegające na pobieraniu piasku z dna morskiego i wykorzystywaniu go do odbudowy plaż. Te pierwsze prace do tej pory traktowane były jako roboty związane z utrzymaniem torów podejściowych do portów, a drugie jako prace związane z ochroną środowiska morskiego, dla których obowiązuje zerowa stawka VAT. Po kontrolach skarbowych to może się zmienić — mówi Andrzej Borowiec, dyrektor w Urzędzie Morskim w Szczecinie.
Jedną z takich firm jest Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych (PRCiP), które od lat zajmuje się m.in. odbudową brzegów morskich.
— To prace odtworzeniowe i dotąd stosowanie przez nie preferencyjnego VAT nie było kwestionowane — mówi mecenas Romuald Wenta, reprezentujący PRCiP.
Po kontrolach fiskusa może się okazać, że dla planowanych projektów, m.in. przebudowy umocnień brzegowych toru wodnego Świnoujście — Szczecin czy przebudowy wejścia do portu rybackiego Mrzeżynie, trzeba będzie zastosować 23-procentową stawkę VAT i wówczas podrożeją one o 56 mln zł i 10,5 mln zł.
...brzegi również
Problem z naliczaniem stawki VAT dla projektów związanych z ochroną środowiska sygnalizują także urzędy morskie w Gdyni i Słupsku. Pierwszy z nich co roku przeznacza nawet 30 mln zł na umocnienie brzegów. Prace wykonywane są na Półwyspie Helskim oraz reszcie brzegów Zatoki Gdańskiej.
— Izby skarbowe kontrolują projekty z ostatnich lat. Mogą dojść do wniosku, że nie należało stosować zerowej stawki VAT. Jeśli z budżetu nie będzie więcej pieniędzy na inwestycje liczone z pełną stawką VAT, będziemy musieli ograniczyć zakres prac — twierdzi przedstawiciel urzędu w Gdyni.
Podobnego zdania jest Kazimierz Kuzyniak, naczelnik wydziału techniczno-inwestycyjnego w Urzędzie Morskim w Słupsku, który w tym roku na inwestycje związane z ochroną środowiska przeznaczy 18 mln zł.
Urzędy liczą, że podobnie jak w kwestii modernizacji falochronów, również w tej sprawie głos zabierze resort finansów.